Jak samemu zrobić słodki stół na wesele?

Jak samemu zrobić słodki stół na wesele?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Słodki stół jest niekwestionowanym hitem ostatnich lat, jeśli chodzi o wesela, jednak prawda jest taka, że może i pięknie wygląda, ale też sporo kosztuje, a niekoniecznie jest najpopularniejszą atrakcją na imprezie. Ja długo biłam się z myślami, ale w końcu postanowiliśmy pójść z mężem na kompromis: słodki stół powstanie, ale będzie skromny i zrobimy go sami. Jak nam wyszło?

Słodki stół na weselu

Słodki stół na własnym przyjęciu weselnym był moim marzeniem, odkąd zobaczyłam go na blogu Fashionelki.  Niestety, zdarzenie z rzeczywistością było bolesne — taka przyjemność to koszt przynajmniej 1000 zł, a nigdy nie wiadomo, czy goście rzeczywiście będą jedli te wszystkie słodkie cuda.

Długo biłam się z myślami, w końcu rozmówiłam się z mężem i doszliśmy do wniosku, że mamy dwa wyjścia: albo poprosimy obsługę sali, żeby ustawiła wszystkie ciasta na bocznym stole i ładnie go ozdobiła (co było kiepskim pomysłem, bo po takie ciasto na 100% nikt by nie poszedł, byłoby za mało atrakcyjne, a słodki stół wyglądałby po prostu biednie), albo sami kupimy trochę słodyczy i poprosimy o ustawienie ich na bocznym stoliku. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na drugą opcję, chociaż było mi trochę przykro, bo marketowe słodycze nie wyglądają tak pięknie, jak robione na zamówienie, bogato zdobione babeczki w kolorze przewodnim wesela.

Mimo wszystko chcieliśmy jak najbardziej obciąć koszty, jeśli chodzi o słodki stół, bo nadal obawialiśmy się, że mało kto będzie z niego korzystać, przez co większość jedzenia się zmarnuje. Kupiliśmy kilka rodzajów ciastek i nadziewanych rurek, dorzuciliśmy do tego pianki, Rafaello i krówki z datą ślubu, i liczyliśmy na cud… który na szczęście się wydarzył!

słodki stół

Obsługa sali rozłożyła nasze słodycze na stole, obok stały też alkohole gatunkowe, owoce i fontanna czekolady, którą dostaliśmy od sali w prezencie. Efekt był naprawdę rewelacyjny i z tego co widziałam, część gości chętnie podchodziła i częstowała się słodyczami i owocami w czekoladzie z fontanny.

Podsumowując: wszystko zależy od całej otoczki, ułożenia produktów, elementów ozdobnych i tak dalej, ale koniec końców udało nam się: mieliśmy piękny słodki stół za naprawdę niską cenę (myślę, że ok. 100 zł), goście z niego korzystali, a jedzenie się nie zmarnowało.

słodki stół

A Wy co myślicie o słodkim kąciku na weselu lub innych imprezach? Uważacie, że to fajna dodatkowa atrakcja, czy raczej niepotrzebne zawracanie głowy?

Zdjęcia wykorzystane we wpisie robili na naszym weselu MS Photo Design



Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom o