Kubeczek menstruacyjny — co to, jak działa, jaki wybrać?

Kubeczek menstruacyjny — co to, jak działa, jaki wybrać?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Jakiś czas temu zapytałam na moim instagramie, czy interesuje Was temat kubeczków menstruacyjnych i zdecydowana większość osób potwierdziła. Dlatego dzisiaj zapraszam na tekst o tym, co to właściwie jest ten kubeczek menstruacyjny, jak działa, jaki wybrać i jak go używać.

Kubeczek menstruacyjny — co to jest i jak działa?

Kubeczek menstruacyjny to, najprościej mówiąc, silikonowy „kieliszek”, który podczas miesiączki umieszcza się w pochwie. Jego zadaniem jest zbieranie krwi menstruacyjnej. Po wyjęciu kubeczka wystarczy wylać krew, umyć kubeczek i ponownie umieścić w pochwie.

W tej chwili kubeczki menstruacyjne są coraz bardziej popularne, można kupić je online i stacjonarnie, w aptekach i drogeriach. Ceny wahają się od kilkudziesięciu do około stu złotych, jednak jeden kubeczek ma służyć nam nawet przez kilka lat, a więc w dłuższej perspektywie jest to spora oszczędność w porównaniu z kupowaniem co miesiąc podpasek lub tamponów.

Kubeczek menstruacyjny a podpaski i tampony

Wiem, co myślicie. Ja na temat kubeczków menstruacyjnych natknęłam się przez przypadek w babskiej grupie na Facebooku i moją pierwszą reakcją było „fuuuu”. Później zrobiłam mały research, poczytałam więcej i dowiedziałam się, że właściwie to dość higieniczna rzecz.

Lubicie nosić podpaski? Ja nie. W podpasce czuję duży dyskomfort. Mam wrażenie, że bardzo szybko po założeniu świeżej podpaski czuć nieprzyjemny „okresowy” zapach. Czasami mam wrażenie, że moja podpaska się przekrzywiła i nie spełnia swojego zadania, a nie zawsze mam możliwość od razu pójść do łazienki i to sprawdzić lub ją poprawić. Mimo wszystko podpaska i tak jest dla mnie mniejszym złem.

A tampony? Wiem, że sporo dziewczyn ich używa, ale ja za nimi nie przepadam. Należy zmieniać je bardzo często, bo inaczej „puchną” i stawiają opór przy wyciąganiu, co jest nie tylko nieprzyjemne, ale też sprawia mi ogromny dyskomfort psychiczny. Decyduję się na tampony tylko, kiedy naprawdę nie mogę założyć podpaski, na przykład idąc na basen.

Kiedy to sobie przemyślałam, uznałam, że kubeczek menstruacyjny nie jest aż tak „brudną” rzeczą. Wkładamy go do pochwy podobnie, jak tampon, ale nie nasiąka krwią, a zbiera ją w swoim „kielichu”. Nic nie puchnie, krew nie wydostaje się na zewnątrz. Później tylko wyjmujemy kubeczek, wylewamy zawartość, myjemy go i jest gotowy do ponownego użycia.

Kubeczek menstruacyjny — jaki wybrać?

Na rynku jest spory wybór kubeczków: mają różne rozmiary i kolory, są mniej lub bardziej miękkie, są też różne półki cenowe, więc raczej każdy znajdzie coś dla siebie. Owszem, kubeczek menstruacyjny jest droższy, niż paczka podpasek, ale może służyć nam nawet przez kilka lat, więc na dłuższą metę to rozsądna inwestycja.

Ja zdecydowałam się na niedrogi kubeczek menstruacyjny z Rossmanna. Podjęłam taką decyzję z dwóch powodów. Po pierwsze, sporo o nim czytałam i spotkałam się z wieloma pozytywnymi opiniami. Występuje w dwóch rozmiarach, więc znając swoje potrzeby można wybrać odpowiedni kubeczek dla siebie (ale ten temat jeszcze poruszymy). Jest też dość miękki, dzięki czemu powinien być wygodny przy wkładaniu i noszeniu. Po drugie, nie jest drogi, a ja dodatkowo kupiłam go na promocji za 29 zł. Prawda jest taka, że nie chciałam inwestować od razu 60 czy 80 zł za coś, co nie wiedziałam, czy w ogóle się u mnie sprawdzi. Bezpieczniej było wybrać tańszą, ale również chwaloną opcję.

O co chodzi z rozmiarami i miękkością? Z tego co widziałam, niektóre firmy mają naprawdę ogromny wybór różnych rodzajów kubeczków menstruacyjnych, jednak istnieje jedna podstawowa zasada, którą sama się kierowałam i którą chciałabym Wam przekazać. Oczywiście nie gwarantuję, że każda kobieta na jej podstawie od razu znajdzie idealny kubeczek dla siebie, ale to już jakaś wskazówka przy wyborze.

Mniejsze rozmiary przeznaczone są przede wszystkim dla kobiet, które nie rodziły. Większych kubeczków powinny używać panie z większą pochwą i/lub bardziej obfitym krwawieniem.

Jeśli chodzi o stopień miękkości, przeczytałam, że miękkie kubeczki polecane są dla kobiet, które większość czasu spędzają na siedząco. Na twardsze mogą zdecydować się panie aktywne fizycznie, uprawiające sport, mające wyćwiczone mięśnie dna miednicy.

Kubeczek menstruacyjny — jak założyć i używać?

Przed pierwszym użyciem kubeczka należy go zdezynfekować, czyli wyparzyć. Wystarczy po prostu przez kilka minut „gotować” go w wodzie. Tą czynność powtarza się za każdym razem przed i po miesiączce, czyli przed pierwszym i po ostatnim użyciu kubeczka.

Podczas krwawienia wystarczy włożyć kubeczek tak, żeby w jego „kielichu” zbierała się krew. Jak to zrobić? Aby włożyć kubeczek menstruacyjny do pochwy, należy go złożyć na jeden z wielu sposobów — zobaczcie ten filmik, wydaje mi się, że wszystko jest w nim pokazane wystarczająco jasno. Złożony kubeczek można wkładać na stojąco, lub kucając — każda z nas powinna sama znaleźć najwygodniejszy sposób. Aby ułatwić sobie sprawę, kubeczek można zmoczyć zimną wodą.

Kubeczek menstruacyjny powinien się w pochwie odpowiednio rozłożyć i dokładnie przylegać do ścianek. Jeśli nie mamy pewności, czy na pewno jest w porządku, można po prostu sprawdzić to palcem. Wystarczy przejechać palcem dookoła kubeczka i upewnić się, że dopasował się do ścianek pochwy. Jeśli wyczujemy w kubeczku wgłębienia, należy go poprawić.

Pomóc może także delikatne pociągnięcie kubeczka w dół lub po prostu poruszanie się (zrobienie kilki przysiadów, itp). Kubeczek pod wpływam naszych ruchów delikatnie zmieni położenie, dopasowując się do naszego ciała.

Dobrze włożony kubeczek nie powinien przeciekać, jednak na wszelki wypadek można założyć wkładkę higieniczną, szczególnie jeśli dopiero zaczynamy przygodę z kubeczkiem menstruacyjnym i uczymy się go zakładać.

Kubeczek menstruacyjny ma tą przewagę nad podpaskami i tamponami, że wystarczy zmieniać go raz na 8-12 godzin. Wyciągamy go podobnie, jak wkładamy — na stojąco, siedząc na muszli, lub kucając. Ważne jest, aby podczas wyciągania kubeczka nie ciągnąć go za wystający „ogonek”, bo mógłby się urwać.

Dla większego komfortu można zmoczyć palce, lekko naprzeć mięśniami na kubeczek tak, aby przesunął się delikatnie w dół, złapać go w dwa palce i pociągnąć. Po wyjęciu należy dokładnie wyczyścić kubeczek i zaraz można spokojnie umieścić go z powrotem w pochwie.

Kubeczek menstruacyjny — dlaczego warto?

Pewnie każda z nas ma inne powody, żeby chcieć wypróbować kubeczek menstruacyjny. Na pewno dużym plusem jest fakt, iż cała krew zostaje w środku aż do momentu wyjęcia, dzięki czemu jest bardziej higieniczny i daje większy komfort psychiczny, niż podpaski.

Krew menstruacyjna po zetknięciu z powietrzem zaczyna nieprzyjemnie pachnieć. Dzięki temu, że podczas stosowania kubeczka cała krew zostaje w nim, nie grozi nam kwestia „okresowego” zapachu.

Używając jednego kubeczka przez cały czas praktycznie nie produkujemy śmieci. Ile razy dziennie zmieniacie podpaski lub tampony? Ile w ciągu dnia ich wyrzucacie? Ja nie jestem ekozakręcona, to nie jest dla mnie najważniejszy argument, ale na pewno są osoby, które troszczą się o środowisko i chcą zmniejszyć ilość wytwarzanych odpadów. To dobry sposób.

Ponadto kubeczek działa podobnie, jak tampon, więc spokojnie można używać go, idąc na basen. Jeśli będzie dobrze założony, będzie przylegał do ścianek pochwy, nie przecieknie.

Czy Twój ginekolog poleca kubeczek menstruacyjny?

Z tego, co się orientuję, zdania na ten temat są podzielone i nie każdy ginekolog rekomenduje używanie kubeczków menstruacyjnych. Jeśli zależy Wam na opinii lekarza, po prostu go spytajcie, jednak niekoniecznie musicie się z nią zgadzać.

Oczywiście używanie kubeczka menstruacyjnego niesie ze sobą pewne zagrożenia (jak wszystko), ale moim zdaniem nie jest to powód, aby nie spróbować.

Na koniec chciałabym podkreślić, że nie jestem lekarzem, a ten tekst powstał na podstawie moich doświadczeń oraz wiedzy, którą zaczerpnęłam z różnych źródeł. Nie namawiam nikogo do stosowania kubeczka menstruacyjnego, a tekst ma charakter czysto informacyjny. Ja ten sposób stosuję od niedawna i jestem z niego zadowolona, jednak każda z nas może mieć inne zdanie, inne doświadczenia i w razie wątpliwości polecam poszukać na ten temat więcej informacji, być może w internecie (tak, istnieje wiele rzetelnych źródeł), być może u lekarza.

A Wy używacie kubeczków menstruacyjnych? A może dopiero zastanawiacie się nad tą alternatywą dla podpasek i tamponów? Jakie macie zdanie na temat kubeczków?



13
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
6 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
emiBookendorfinaJoannaMonika KilijańskaEveline Raspberry Recent comment authors
  Powiadomienia  
najnowsze najstarsze najlepiej oceniane
Powiadom o
emi
Gość

Mnie jakoś ten gadżet nie przekonał .

Bookendorfina
Gość

Zawsze używałam podpasek, tampony niestety nie dla mnie, do kubeczka pewnie też bym się nie przekonała. Jeszcze pamiętam z późnego dzieciństwa, nie było wtedy na rynku podpasek, używało się waty. 😉

Joanna
Gość

Czym jest i do czego służy wiem, ale zawsze zastanawiała mnie praktyczna strona.

Monika Kilijańska
Gość

A nocami można go używać?

Eveline Raspberry
Gość
Eveline Raspberry

Mam, ale wolę podpaski zdecydowanie

Karolina
Gość
Karolina

Nigdy nie korzystałam z kubeczka. I się trochę boję… Nie ufam mu. Być może kiedyś się odwaze.

Hania
Gość

Ja używam wyłącznie tamponów. Podpasek nie znoszę, a używania kubeczka menstruacyjnego sobie nie wyobrażam poza domem. Nie wydaje mi się, żeby umycie kubeczka było wystarczające z mikrobiologicznego punktu widzenia. Żeby go użyć, musiałabym go chyba wygotować. Tampon przynajmniej mogę wyrzucić i użyć nowego, sterylnie zapakowanego. Nie wiem jak używałaś do tej pory tamponów, ale kluczem jest dobranie odpowiedniej wielkości. Dobrze nasączony tampon wychodzi bez problemów, mimo że jest napuchnięty. Jeśli używasz za dużych rozmiarów, to siłą rzeczy nie jest on w stanie dobrze się nasączyć i wyjmowanie suchego rzeczywiście może być problematyczne.