Byłam w fabryce spodni Levi’s!

Byłam w fabryce spodni Levi’s!
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Fabryka spodni Levi’s w Płocku jest jedną z dwóch na całym świecie. To właśnie tam powstają kultowe jeansy, a pracownicy szyją je i obrabiają ręcznie! Jesteście ciekawi, jak krok po kroku powstają spodni jeansowe? W takim razie zapraszam do czytania.

Podobno przez całe lata fabryka była zamknięta dla zwiedzających. Zakaz ten jednak przestał obowiązywać, a ja dosłownie kilka dni temu miałam okazję być tam i zobaczyć, jak powstają spodnie Levi’s. Niestety, w fabryce nie można robić zdjęć, ale postaram się opisać jak najbardziej obrazowo wszystko, co widziałam. Fabryka Spodni Levi's

Jak powstają spodnie Levi’s?

Zacznijmy od tego, że w fabryce w Płocku pracuje ponad 800 osób, które każdego dnia tworzą od zera około 10 tyś. par spodni! I to wszystko ręcznie! Pracownicy szyją na maszynach, piorą, suszą, prasują, dopracowują wykończenia, składają i pakują spodnie, które następne wysyłane są do sklepów na całym świecie.

Każda osoba w fabryce jest odpowiedzialna za jedną rzecz. Najpierw panowie wycinają za pomocą specjalnej maszyny kształt spodni z materiału — każdy element osobno. Następnie poszczególne elementy trafiają do krawcowych: jedna naszywa lewą kieszeń na lewą nogawkę, druga prawą kieszeń na prawą nogawkę, kolejna zszywa obie nogawki razem, i tak dalej. Praca idzie bardzo szybko i sprawnie, krawcowe jeszcze dobrze nie skończą obszywać jednego kawałka materiału, już szykują sobie drugi, żeby zaoszczędzić czas. Jednocześnie każdą czynność wykonują naprawdę bardzo starannie i dokładnie.

Kiedy spodnie są już uszyte, kolejni pracownicy mierzą wyrywkowo kilka par, aby sprawdzić, czy aby na pewno wszystkie wymiary są w porządku i rozmiary się zgadzają. Później jeden z pracowników przewraca je na lewą stronę (tak, istnieje specjalne stanowisko, na którym trzeba wywracać każdą parę spodni na lewą stronę!!!), a następnie trafiają do ogromnych pralek, gdzie prane są z kamykami i pumeksem. Długość prania i ilość kamieni zależna jest od tego, jaki ma być efekt końcowy. Im więcej spodnie mają mieć przetarć, tym dłuższy czas prania i więcej kamyków.

Z pralni jeansy trafiają do równie wielkich suszarek. Później są odwracane na prawą stronę i zawożone do panów, którzy za pomocą laserów wypalają na nich różne cieniowania. Wzory cieniowań są wgrane do laserów, dzięki temu każda para jest identycznie ozdobiona.

Ale jak to? Przecież mówi się, że nie ma dwóch identycznych par jeansów… Już tłumaczę. Po laserach spodnie są obrabiane ręcznie czymś na kształt papieru ściernego. Pracownicy zakładają każdą parę po kolei na sztuczne nogi, aby spodnie były dobrze naciągnięte i ręcznie poprawiają cieniowania. Dzięki temu każda para jest wyjątkowa — przecież nie ma możliwości, żeby ktoś wykonał dwa identyczne przetarcia.

W końcu spodnie docierają do drugiego budynku — tam są prasowane (pracownicy zaczepiają nogawki i pas spodni na specjalnej maszynie, która „pompuje” je gorącym powietrzem”), przechodzą ostateczną kontrolę, gdzie odcina się wszystkie odstające niteczki, a po dokładnym sprawdzeniu mogą zostać poskładane, spakowane i wysłane do sklepów. Spodnie z naszej polskiej fabryki trafiają między innymi do USA, Chin, Japonii czy Niemiec.

Bardzo podoba mi się to, że spodnie są tworzone od początku do końca ręcznie, z naprawdę ogromną dbałością o szczegóły, jednak widząc pracowników zdałam sobie sprawę, że to niesamowicie ciężka i monotonna praca. Wyobraźcie sobie: przyszyć 10 tyś. kieszeni do 10 tyś. nogawek w jeden dzień! Niby to tylko wycieczka do fabryki, ale naprawdę otworzyła mi oczy na różne sprawy, od pracy i czasu, jakie trzeba włożyć w wyprodukowanie jednej pary jeansów, po los pracowników.

A Wy byliście kiedyś w podobnym miejscu? Zdawaliście sobie sprawę, że fabryka to niekoniecznie linia produkcyjna, ale coś o wiele więcej?

Jesteście za kupowaniem produktów wyprodukowanych w Polsce, czy nie zwracacie na to większej uwagi?



Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom o