Trzy powody, dla których warto ćwiczyć jogę

Trzy powody, dla których warto ćwiczyć jogę
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Pewnie wiele osób zastanawia się, czy  i dlaczego warto ćwiczyć jogę oraz jak się za to zabrać. Ja zawsze chciałam spróbować jogi i kiedy w końcu miałam okazję, od razu się wciągnęłam! Chociaż ćwiczenia te nie są wcale takie proste, jak mogłoby się wydawać, naprawdę warto chociaż raz spróbować. Zobaczcie, dlaczego.

Dlaczego warto ćwiczyć jogę

Na pierwsze zajęcia wyciągnęła mnie koleżanka. Mam wrażenie, że żadnej z nas tak do końca nie chciało się na nie iść, ale perspektywa posiadania wymówki w stylu „jak to nie uprawiam sportu? Przecież chodzę na jogę!” za naprawdę niewielkie pieniądze chyba wygrała. Przynajmniej w moim przypadku.

Już na pierwszych zajęciach odczułam pierwsze pozytywne skutki jogi. Z czasem zaczęłam zauważać ich coraz więcej i chociaż mam naprawdę niewielki staż i niewielkie doświadczenie, a większość ćwiczeń i tak nawet mi nie wychodzi, to jestem bardzo zadowolona, że zdecydowałam się pójść na jogę i nie chciałabym z niej rezygnować.

A więc do rzeczy — dlaczego warto ćwiczyć jogę?

Dla ciała

Chociaż moja koordynacja ruchowa i poziom rozciągnięcia są niewielkie, to już pierwsze, bardzo niezręcznie wykonywane ćwiczenia przyniosły pozytywne skutki w postaci kilkudniowej przerwy w bólu pleców, który doskwiera mi przez większość czasu. Nawet powoli i niezgrabnie wykonywane figury sprawiają, że nasze ciało jest coraz lepiej rozciągnięte i coraz bardziej wytrzymałe, a to może przynieść same dobre skutki!

Dla ducha

Nie wierzę w cuda, to nie jest tak, że na jodze siadamy po turecku i nagle, znikąd, oczyszczamy umysł i medytujemy, jak indyjscy duchowni, albo coś takiego. Mimo to, wykonywanie ćwiczeń, zachowanie równowagi przy większości figur i utrzymanie równego oddechu wymaga dużego skupienia. Trzeba na jakiś czas wyłączyć myślenie i skupić się na swoim ciele, co potrafi być bardzo oczyszczające.

Dla towarzystwa

To nie jest tak, że mąż więzi mnie w domu i nie pozwala wychodzić, ale faktem jest, że niezbyt często mam okazję umówić się z kimś i wyjść w babskim towarzystwie. Nie mam zbyt wielu koleżanek, a z tymi, z którymi utrzymuję przyjacielskie relacje czasami ciężko jest się umówić ze względu na pracę i inne obowiązki. Dlatego bardzo ucieszyłam się, kiedy jedna z koleżanek zaproponowała mi wspólne wyjście na jogę. To dla mnie ta jedna godzina w tygodniu, kiedy nie przejmuję się, że może powinnam jednak zostać z mężem w domu, może trzeba posprzątać lub przygotować się na czwartek do pracy. Nie muszę też z miesięcznym wyprzedzeniem planować babskiego spotkania. Po prostu wiem, że środa wieczorem to mój czas i cieszę się, że mogę go wykorzystać tak, jak chcę 😉

A Wy ćwiczyliście kiedyś jogę? A może macie inne fajne zajęcia, którym lubicie się poświęcać, nie przejmując się niczym innym?