TOP 5 filmowych rozczarowań.

TOP 5 filmowych rozczarowań.
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Każdy z nas ma filmy, które koniecznie chce obejrzeć, wyczekuje, kiedy w końcu będą w kinie, na DVD, w telewizji. Jesteśmy nastawieni na świetne spędzenie kilku godzin przed ekranem. jednak czasami okazuje się, że był to zmarnowany czas. 
Na moim blogu mogliście zobaczyć ranking pięciu najwredniejszych postaci z seriali i pięciu najlepszych magicznych piosenek, a dziś zapraszam Was na pięć najgorszych filmów, na które czekałam z niecierpliwością. 

5. Harry Potter i Książę Półkrwi
Uwielbiam Harry’ego Pottera. Co prawda zaczęłam go czytać dopiero kilka miesięcy przed wydaniem siódmej części, a oglądać jeszcze później, jednak od razu stałam się jego fanką. Szósta książka wydawała mi się całkiem dobra (chociaż nie tak dobra, jak poprzednia i następna część), ale z filmu pamiętam tylko tyle, że na nim usnęłam.
4. Nine — Dziewięć
Zapowiadało się na klimatyczny musical z pięknymi aktorkami. Rob Marshall wyreżyserował wcześniej legendarne „Chicago” i piękne „Wyznania Gejszy”, więc spodziewałam się kolejnej perełki. Niestety, dostałam flaki z olejem z dokładnie jedną dobrą sceną.
3. Nie zadzieraj z fryzjerem
No wiem — widząc Adama Sandlera powinnam spodziewać się głupkowatej komedii. I spodziewałam się, naprawdę! Ale nie sądziłam, że będzie aż tak. To nie wymaga dłuższego komentarza. 
2. Jeździec bez głowy 
Klasyka gatunku. Dla mnie, jako fanki Johnny’ego Deppa współpracującego z Timem Burtonem i Danny’m Elfmanem — pozycja obowiązkowa. Do tego jeszcze profesor Dumbledore, Rita Skeeter i cala masa znanych i lubianych aktorów. Co poszło nie tak? Nie wiem, ale zupełnie nie poczułam klimatu. Drugiego podejścia do tej pory nie robiłam, chociaż pewnie kiedyś się skuszę. 
tum tururum… 
1. Parnassus
Kiedy wspominam o tym filmie, ludzie patrzą na mnie, jak na wariatkę. Co? O co chodzi? Powiem Wam. To był ostatni film Heatha Ledgera, który zmarł w czasie, gdy trwały zdjęcia. Co zrobić, kiedy film jest niedokończony, a główny aktor martwy? Zatrudnić kilki kolejnych i udawać, że te zmiany wyglądu mają sens. Dlatego w „Parnassusie” mogliśmy zobaczyć także Johnny’ego Deppa, Jude Lowa i Collina Farrella. Plakaty i reklamy były wszędzie, miało być niesamowite przedstawienie, a wyszła żenująca przebieranka. Nawet widok czterech przystojniaków na ekranie nie uratował tego filmu.

A Wy macie filmy, które koniecznie chcieliście obejrzeć, a potem Was rozczarowały? 

Jakie tytuły znalazłyby się w Waszych rankingach?