„Siostrzyczka” — Sue Fortin — recenzja

„Siostrzyczka” — Sue Fortin — recenzja
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Latest posts by Paula (see all)

Po rewelacyjnym soft thrillerze „Kobieta w oknie”, o którym pisałam jakiś czas temu, miałam ogromną ochotę na kolejną książkę pełną tajemnic, trzymającą w napięciu, jednocześnie nieprzesadnie przerażającą i w miarę… babską. Drugą książką, zaraz po wspomnianej „Kobiecie…”, którą przeczytałam na czytniku była „Siostrzyczka”. Czy ta historia okazała się równie wciągająca?

Kiedy Clare była dzieckiem, jej ojciec porzucił ją i jej matkę, zabierając ze sobą drugą córkę. Dorastająca dziewczyna wraz z matką przez lata szukały Alice, jednak na próżno. Po wielu latach, kiedy Clare założyła własną rodzinę i straciła już nadzieję na odzyskanie porwanej przez ojca młodszej  siostry, stał się cud — Alice skontaktowała się z jej matką i postanowiła wrócić do rodzinnego domu.

O ile matka młodych kobiet była zachwycona powrotem młodszej z córek, Clare odczuwała niepokój. Alice zachowywała się dziwnie — podbierała starszej siostrze ubrania, zajmowała się jej dziećmi i podrywała męża! Nikt, poza samą Clare, nie zauważał nieodpowiedniego zachowania nowoprzybyłej dziewczyny — przeciwnie: to Clare co i rusz wychodziła na przewrażliwioną, kiedy próbowała strofować młodszą siostrę.

Zazdrosna Clare postanowiła w tajemnicy przed wszystkimi odkryć, co naprawdę kieruje jej młodszą siostrą, dlaczego po tylu latach wróciła do domu i czemu próbuje ukraść jej życie. Wyjeżdża do Stanów, aby dowiedzieć się więcej o swojej siostrze, w międzyczasie wplątując się w poważne kłopoty, zawalając pracę i tracąc zaufanie rodziny.

Czy Alice na pewno wróciła do domu bezinteresownie? Czy rzeczywiście próbuje zająć miejsce starszej siostry, a może to Clare popada w paranoję? Jak skończy się historia rodziny, która po wielu latach rozstania próbuje zacząć od nowa?

„Siostrzyczka” to kolejna naprawdę dobra książka, która trzymała mnie w napięciu i którą miałam ochotę pochłonąć jak najszybciej! Co prawda w pewnym momencie staje się trochę przewidywalna i czym bliżej końca, tym łatwiej domyślić się, co wydarzyło się w tej dziwnej rodzinie i jak może skończyć się ta historia, jednak nie zmienia to faktu, że „Siostrzyczka” jest napisana bardzo dobrze i ciekawie. Naprawdę trzyma poziom!

A Wy czytaliście tą książkę? Lubicie thrillery, zagadki i tajemnice, czy wolicie lżejsze gatunki?