Safe, czyli kryminał Harlana Cobena i… Netflixa

Safe, czyli kryminał Harlana Cobena i… Netflixa
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Zamknięte, strzeżone osiedle, dookoła same znajome twarze. Dzieciaki z pobliskiej szkoły razem imprezują, ich rodzice przyjaźnią się ze sobą, okolica jest spokojna i przyjazna, aż pewnego dnia znika dwoje nastolatków.

Przyznaję się bez bicia, że nie czytałam chyba ani jednej książki Cobena, chociaż co i rusz ktoś mi je poleca. I, oczywiście, kiedyś w końcu to zrobię. Jednak zanim wybrałam odpowiedni tytuł dla siebie, znalazłam na Netflixie stworzony przez pisarza serial Safe i postanowiłam zacząć właśnie od niego.

Osiedle za bramą

Wydarzenia rozgrywają się w spokojnej okolicy, na strzeżonym osiedlu. Wiele lat temu, po pożarze szkoły, postanowiono oddzielić osiedle od reszty miasta bramą, która miała zapewniać mieszkańcom i ich dzieciom bezpieczeństwo przed całym złem świata. Wtedy nikt nie spodziewał się, że pewnego dnia w okolicy znowu zaczną dziać się dziwne i straszne rzeczy. Ani, że być może zło, przed którym mieszkańcy próbowali uciec, przez cały czas czaiło się w środku.

Pewnego dnia, po zorganizowanej w tajemnicy przed rodzicami imprezie, znika para nastolatków — Jenny i jej chłopak, Chris. Z dnia na dzień wychodzi na jaw coraz więcej faktów — okazuje się, że młoda para być może wcale nie uciekła, a mieszkańcy osiedla mają sporo za uszami.

Każdy odcinek pokazuje jeden dzień z życia Toma — ojca zaginionej dziewczyny, chirurga. Mężczyzna postanawia nie polegać na policji i sam zajmuje się sprawą zaginięcia córki. Prowadząc prywatne śledztwo, z każdym dniem dowiaduje się nowych faktów o swoich sąsiadach i przyjaciołach.

Właściwie w każdym odcinku widzimy nowego podejrzanego i aż do samego końca nie mamy pewności, co stało się naprawdę. Ósmy, ostatni odcinek serii prowadzi nas od samego początku, przez wszystkie wydarzenia — tym razem widziane nie z perspektywy różnych bohaterów, ale tak, jak wyglądały w rzeczywistości. W końcu dowiadujemy się nie tylko, co stało się z córką Toma i jej chłopakiem, ale także odkrywamy wraz z głównym bohaterem tajemnicę wypadku sprzed lat.

Safe — czy Coben i Netflix dali radę?

Serial oglądało się dość szybko i przyjemnie. Historia była intrygująca i wciągająca, a zakończenie niespodziewane, chociaż nie powiedziałabym, że zaskakujące. Przez całe osiem odcinków jesteśmy uświadamiani, że każdy skrywa swoje tajemnice, każdy ma ciemną stronę — chyba dlatego ostateczne rozwiązanie akcji nie zdziwiło mnie aż tak bardzo.

Ze względu na to, że Safe ma tylko osiem odcinków uważam, że warto go obejrzeć, jednak nie jest to trzymające w napięciu arcydzieło — raczej jedynie niezły dramat z elementami kryminału. Dlaczego z elementami? Ponieważ pomimo wielu pojawiających się co i rusz zagadek, które rozwiązuje na równi Tom oraz policja, wydaje mi się, że serial skupia się raczej na charakterach, osobowościach postaci, na tym, co nimi kieruje, jacy są i dlaczego. Ale nie powiem, żeby robił to bardzo dobrze.

Tak czy inaczej jeśli ktoś lubi takie klimaty, na pewno warto poświęcić mu te kilka godzin.