Do czego wykorzystać olejek różany?

Do czego wykorzystać olejek różany?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Olejki dobrze sprawdzają się do różnych zadań. Mimo, że mój olejek różany jest kosmetykiem przeznaczonym do pielęgnacji twarzy, ja znalazłam dla niego kilka innych zastosowań. Jesteście ciekawi, do czego wykorzystuję olejek różany?

Jak wspominałam w tekście o pielęgnacji cery mieszanej, powoli wyrabiam sobie pewne nawyki pielęgnacyjne (i nie tylko), dzięki którym stan mojej cery w ostatnim czasie mocno się poprawił. W związku z tym chciałam przetestować jeszcze kilka nowych produktów, w tym olejek różany. Niestety, moja cera go nie lubi, za to świetnie sprawdził się w innych celach. Jesteście ciekawi, do czego wykorzystuję olejek różany?

do czego wykorzystać olejek różany

Różana kąpiel

Kiedy okazało się, że olejek różany jednak nie służy mojej cerze, w pierwszym odruchu zaczęłam dodawać go do kąpieli (zamiast pieniącego się płynu). Kilka kropel olejku dodanego do wody nie tylko sprawia, że kąpiel jest pachnąca, ale także nieźle nawilża skórę już podczas mycia. Dzięki temu nawet, jeśli po kąpieli odpuszczę sobie balsamowanie ciała, skóra nie jest przesuszona i nie szczypie.

Demakijaż oczu

Ze względu na cerę używam raczej delikatnych płynów micelarnych. Niestety skutkuje to tym, że chcąc zmyć mocniejszy makijaż oczu, muszę mocno pocierać wacikiem, co jest po prostu nieprzyjemne.

Odpowiedzią na ten problem jest właśnie olejek. Nie od dziś wiadomo, że tłuste produkty lepiej radzą sobie ze zmywaniem makijażu, nawet wodoodpornego.

Nakładam niewielką ilość olejku różanego na wacik i przykładam do oka. Po chwili odstawiam wacik, a po czarnej kresce i tuszu do rzęs nie ma śladu! Myślę, że olejki używane do tego celu mogą być dobrą alternatywą dla płynów dwufazowych, które często są droższe, a niekoniecznie skuteczne. Ja miałam też problem z tym, że płyny dwufazowe zwykle szczypią mnie w oczy. Wbrew obawom, olejek nie szczypie.

Odżywienie dla włosów

Co lepiej sprawdzi się na suche i łamliwe końcówki, jeśli nie olejek? Sprawdziłam: różany również się nadaje!

Stosowałam na moje włosy mnóstwo różnych specyfików, jednak muszę przyznać, że mało co działa tak dobrze, jak olejki. Do tej pory najczęściej używałam jojoby lub macadamii, ale okazało się, że olejek różany również nadaje się na włosy. Trzeba tylko uważać z ilością — ja za pierwszym razem przesadziłam, nałożyłam na wilgotne włosy za dużo produktu i po wyschnięciu wyglądały, jakby były tłuste.

Najlepszą opcją jest chyba potrzymanie olejku kilka minut na włosach, a następnie zmycie — wtedy włosy wchłoną kosmetyk i będą lepiej odżywione, ale nie nadmiernie obciążone.

A Wy macie jakieś ciekawe patenty na wykorzystanie olejków?