Najlepsi z najlepszych: ulubieńcy roku 2017

Najlepsi z najlepszych: ulubieńcy roku 2017
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Latest posts by Paula (see all)

Kolejny rok dobiegł końca i muszę przyznać, że był dla mnie naprawdę dobry, a nawet do pewnego stopnia przełomowy (chociaż wszyscy doskonale wiemy, że ten nowy będzie jeszcze bardziej!). Zobaczcie, co dobrego wydarzyło się w 2017!

Skończyłam studia, podjęłam pierwszą „prawdziwą”, „dorosłą” pracę, zajmuję się też kilkoma projektami bardziej zgodnymi z moim wykształceniem i zainteresowaniami. Dodatkowo w tym roku nasza rodzina powiększyła się o psa, a ja zostałam ciocią i pierwszy raz trzymałam na rękach niemowlę!

Jakie jeszcze pozytywne rzeczy spotkały mnie w starym roku? To zestawienie będzie subiektywne, ale niezbyt osobiste — napiszę o rzeczach, które zobaczyłam lub których używałam i zrobiły na mnie dobre wrażenie, nie będę natomiast rozpisywać się nad prywatnymi sprawami.

Najlepszy film roku

Szczerze mówiąc, oglądamy z Radolskim tyle filmów, że często po prostu po jakimś czasie zupełnie o nich zapominam, albo nie jestem pewna, czy aby na pewno oglądałam je w tym roku. Tak było z dwoma pozycjami, o których przypomniałam sobie, przeglądając zeszłoroczne wpisy na blogu.

„The Circle. Krąg”, o którym wspominałam na blogu w podsumowaniu maja zrobił na mnie ogromne wrażenie, jednak szybko zapomniałam, że w ogóle go widziałam. Podobnie było z animacją „Dzieciak rządzi”, o której pisałam w podsumowaniu kwietnia — niby pamiętałam, że to świetna bajka, ale jakoś mi umknęło, że wyszła w 2017.

Tak czy inaczej, gorąco polecam te dwa filmy i przyznaję im tytuł Najlepszych Filmów 2017.

Najlepszy serial roku

Wiecie, że jestem ogromną fanką seriali i oglądam je non stop, jednak 2017 zdecydowanie jest rokiem serialowych porażek. W tym roku obejrzałam tylko jeden serial, który naprawdę zasłużył na moją uwagę.

Najpierw jednak wspomnę o serialu nieco starszym, jednak bardzo chcę wyrożnić go w kategorii Najlepszy serial 2017, ponieważ to dopiero w tym roku zdecydowałam się go obejrzeć. Mowa o „Sherlocku”, który najchętniej pochłonęłabym w jedną dobę, ale nie pozwolił mi na to Radolski, który razem ze mną dawkował sobie odcinki.

Faktem jest, że z każdym kolejnym sezonem „Sherlock” był coraz mniej logiczny i po prostu coraz gorszy, ale całość naprawdę bardzo mi się podobała.

Pora na serial, który ujrzał światło dzienne właśnie w 2017 roku. „Riverdale”, czyli klimatyczny młodzieżowy kryminał pełen popkulturowych nawiązań to mój numer jeden tego roku! Z jednej strony guilty pleasure, a z drugiej — totalny must watch dla fanów seriali spod znaku young adult.

Najlepszy nawyk roku

Będę teraz niekonsekwentna, bo w sierpniu pisałam, że jestem totalnie leniwą osobą i w kwestii pielęgnacji twarzy zawsze wybieram drogę na skróty, ale od tamtej pory trochę się zmieniło. Przede wszystkim zmieniłam pracę, a co za tym idzie, zmieniło się moje podejście i nawyki. Teraz, kiedy pracuję z kosmetykami, zaczęłam przywiązywać większą wagę do tego, aby poprawnie ich używać i dzięki nim pomagać swojej skórze, a nie jej szkodzić.

Moim nowym dobrym nawykiem jest większa dbałość o pielęgnację twarzy, co polecam każdemu. W nowym roku chciałabym zrobić kolejny krok i nauczyć się także odpowiednio dbać o swoje ciało (bo z mleczkami do ciała, kremami z filtrem na lato i balsamami po opalaniu to ja się raczej nie lubię).

Najlepszy kosmetyk do makijażu roku

Muszę przyznać, że mam z tą kategorią ogromny problem, ponieważ mam swoich ulubieńców, których używałam od 2017 lub dłużej i najchętniej umieściłabym na tej liście ich wszystkich, muszę jednak zdecydować się na najlepszego z najlepszych. Mógłby to być matujący podkład z Bielendy, matowe pomadki z Golden Rose lub płynne K’Lips z Lovely, maskara Lovely Pump Up albo wiele, wiele innych kosmetyków do makijażu, jednak zdecydowałam, że moim numerem jeden w tym roku został rozświetlacz Lovely Gold Highlighter.

Nie wspominałam o nim wcześniej na blogu, szczerze mówiąc, używałam go do tej pory raczej bezrefleksyjnie, ale ostatnio doszłam do wniosku, że to naprawdę dobry kosmetyk o bardzo ładnym kolorze, który daje świetne wykończenie. Na pewno w przyszłości, zamiast testować dziesiątek nowych rozświetlaczy, z przyjemnością będę wracać do niego.

Zdjęcie roku

Zgodnie z instagramowym trendem, nie mogłam wybrać jednego — za to wy wybraliście aż dziewięć.

2017bestnine

Muszę przyznać, że w ubiegłym roku starałam się, aby mój instagram tętnił życiem i mimo, że wrzuciłam przez rok tylko 41 zdjęć i nie byłam zbyt aktywna, to jestem zadowolona i mam nadzieję, że w nowym roku powoli będę się poprawiać.

A Wy macie swoje top 2017? Co się w nim znalazło?