Jak oszczędzić wybierając suknię ślubną?

Jak oszczędzić wybierając suknię ślubną?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Idealna suknia ślubna to rzecz, która spędza sen z powiek większości panien młodych! Jakiś czas temu pisałam, jak przygotować się do pierwszej przymiarki, ostatnio mogliście się dowiedzieć, jak oszczędzić na weselu, dzisiaj natomiast niezdecydowanym chciałabym doradzić, jak oszczędzić wybierając suknię ślubną.

Jak oszczędzić wybierając suknię ślubną?

Ślub i wesele nierozerwalnie wiążą się z wydatkami. Z poprzedniego tekstu wiecie już, gdzie można szukać oszczędności, co więcej, wiecie, że można oszczędzić wybierając suknię ślubną. Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma propozycjami, jak to zrobić.

Suknia z poprzedniego sezonu

Najdroższe suknie to te z nowych kolekcji. Często są nawet dwa, trzy razy droższe od starszych modeli! Wybierając suknię marzeń, jednocześnie chcąc zadbać o nasz portfel możemy zdecydować się na starszy model, który zwykle od nowszych różni się jedynie detalami.

Suknia z wystawy

Wiem, że niektóre salony dają możliwość kupienia sukni z wystawy, czyli po prostu tej, która wisi na manekinie i jest przymierzana przez klientki. Często takie modele są przybrudzone na dole, zwykle też nie będzie to idealnie dopasowany rozmiar, przede wszystkim może okazać się bardzo długa, ale zakup taniej sukni z manekina i dopłacenie do przeróbek krawieckich może opłacić się bardziej, niż kupowanie modelu z najnowszej kolekcji.

Suknia z wyprzedaży

Czasami, z różnych powodów, salony organizują wyprzedaże (na przykład, kiedy się zamykają). Zwykle wtedy trzeba najpierw zapisać się na listę chętnych, a później odstać swoje w kolejce, ale za to mamy szansę znaleźć idealną suknię w świetnej cenie! Minus jest taki, że prawdopodobnie w takiej sytuacji nie będzie można wprowadzać do projektu zbyt dużych (albo żadnych) zmian, ale niska cena powinna to wynagrodzić.

Suknia od krawcowej

Nie jest tajemnicą, że krawcowe pracujące dla siebie, a nie dla salonów mody ślubnej, uszyją suknię dla klientki w korzystniejszej cenie. Największym plusem jest tutaj możliwość nieograniczonego ingerowania w projekt, co często w salonach jest niemożliwe. Jedyny minus to brak możliwości przymierzania różnych modeli sukien przed wybraniem swojego kroju, bo krawcowe zwykle po prostu nie mają w swoich pracowniach modeli do przymierzania.

Suknia z wypożyczalni

Każda z nas staje przed wyborem: zapłacić tysiąc, dwa, a może i pięć tysięcy złotych i kupić suknię na jeden raz, czy dać kilkaset złotych i tylko ją wypożyczyć? Oczywiście w sukni z wypożyczalni nie wprowadzimy zmian według własnego projektu, możemy jedynie zlecić dopasowanie rozmiaru, ponad to podczas wizyty w wypożyczalni może okazać się, że suknie nie są w idealnym stanie, ale jeśli ktoś nie chce przepłacać i nie zależy mu na wyjątkowym, niepowtarzalnym modelu, którego nikt inny nie miał, to czemu nie?

Suknia ślubna to jedna z rzeczy, na której naprawdę można mocno oszczędzić, planując wesele, jednak to, czy ktoś rzeczywiście chce ciąć koszty właśnie w tym miejscu jest bardzo indywidualną sprawą. Na pewno nie każda panna młoda zdecydowałaby się na wypożyczenie sukni lub kupienie modelu powystawowego, ale już zdecydowanie się na model z poprzedniego sezonu lub oddanie się w ręce krawcowej nie jest złym pomysłem.

A Wy macie jeszcze jakieś inne pomysły, jak oszczędzić wybierając sunię ślubną?