Jak oszczędzić na weselu? 6 rzeczy, na których warto oszczędzić, a które nie wpłyną na jakość imprezy

Jak oszczędzić na weselu? 6 rzeczy, na których warto oszczędzić, a które nie wpłyną na jakość imprezy
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Organizując przyjęcie weselne zwykle mamy jakiś określony, ograniczony budżet. Jak oszczędzić na weselu, jednocześnie nie ryzykując całkowitym zepsuciem imprezy przez zrobienie niektórych rzeczy „po taniości”? Na czym można oszczędzić, organizując wesele, a na co lepiej przeznaczyć więcej pieniędzy? W dzisiejszym tekście mam dla Was kilka wskazówek.

Jak oszczędzić na weselu?

Niewątpliwie jest wiele rzeczy, z których można zrezygnować lub zdecydować się na tańszą opcję, a nie wpłynie to na jakość wesela i zadowolenie gości. Od czego zacząć?

Alkohol i napoje

Organizację przyjęcia weselnego proponuję zacząć od przemyślenia, ile alkoholu będziecie potrzebowali i co opłaci się Wam bardziej: zdecydować się na salę z droższą, ale wygodną opcją z alkoholem i napojami w cenie, czy kupić te produkty we własnym zakresie. Czasami o wiele rozsądniej jest zapłacić na sali 250 zł od osoby i nie martwić się już o alkohol i inne napoje, niż dać za „talerzyk” 200 zł, a później zorientować się, że dokupienie swojej wódki, soków i napojów gazowanych oraz opłacenie „korkowego” wyniesie nas kolejne 100 zł od osoby.

Suknia i garnitur

To, czy zdecydujecie się na ubrania z najnowszych kolekcji (w przypadku sukni dolna granica cenowa w tym przypadku to ok. 3000 zł), czy kupicie je na wyprzedaży zależy tylko od Was i właściwie nikt nie musi o tym wiedzieć! Sama nie widzę powodu, dla którego miałabym przepłacać za suknię ślubną tylko dlatego, że jest z popularnego salonu lub z najnowszej kolekcji, ale wiem, że różne panie mogą mieć na ten temat różne zdanie.

Więcej o tym, jak oszczędzić wybierając suknię ślubną przeczytacie tutaj.

To samo dotyczy panów, którzy mogą zdecydować się na najnowszy garnitur reklamowany przez Lewandowskiego, albo skorzystać z wyprzedaży pod koniec sezonu i kupić model sprzed roku w o wiele niższej cenie. Szukając garnituru warto też mieć na uwadze promocje np. w okresie studniówkowym, kiedy można złapać cały komplet, razem z koszulą i butami za kilkaset złotych.

Samochód

Ja wiem, że fajnie byłoby zajechać pod kościół bryczką albo jakimś czadowym porszakiem, ale powiedzcie mi, po co? Za rok czy dwa nikt z gości i tak nie będzie już pamiętał, jaki pojazd przywiózł Wasze pupy na ceremonię, a filmie i zdjęciach często po prostu tego nie widać… Czy w takim razie naprawdę jest sens płacić kilkaset złotych (lub więcej!), żeby te pół godziny spędzić wymyślnej furze, zamiast prostym, eleganckim aucie, które można pożyczyć od uprzejmych znajomych?

Wystrój sali i kościoła

Nie jestem zwolenniczką bogatego wystroju sali i kościoła, żywych kwiatów i innych dziwnych rzeczy, bez których niektórzy nie wyobrażają sobie ślubu i wesela. Jeśli tak, jak ja, lubicie prostotę, a do tego chcecie trochę zaoszczędzić, zrezygnujcie z usług florystki, ozdobnych pokrowców na krzesła dla gości, ledowych napisów na sali i czerwonego dywanu obsypanego płatkami róż w kościele.

Dodatkowe atrakcje

Fontanna z czekoladą, fotobudka, wiejski stół z całym prosiakiem i białe gołębie może i są ciekawym urozmaiceniem, nie są za to ani niezbędne, ani tanie. Dodatkowo mogą odciągać uwagę gości od zabaw na parkiecie (bo po co tańczyć, jak można robić śmieszne zdjęcia) i grożą wypadkiem (plamy z czekolady na białej sukni, brr!). Nie jestem fanką takich dodatków, szczególnie, jeśli naszym celem jest zaoszczędzenie na przyjęciu, a nie wydanie na nie rocznej wypłaty.

Noclegi dla gości

Jeśli organizujemy wesele daleko od domu, lub zapraszamy gości z daleka, to oczywistym jest, że musimy zapewnić im nocleg. Jednak jeśli większość gości mieszka w sąsiednim mieście, czy nie lepiej wynająć busa lub osobę, która swoim autem odwiezie ich do domu, zamiast płacić za pokoje w hotelu dla każdego? Natomiast jeśli goście przyjeżdżają do nas z drugiego końca Polski zastanówmy się najpierw, czy nie damy rady przenocować ich u nas lub u rodziców, a dopiero później bierzmy się za negocjowanie cen noclegów.

Jak nie popaść w przesadę?

Czasami w kontekście organizowania wesela słyszy się teksty typu „tyle pieniędzy za kamerzystę?! U X na weselu wujek Zdzisiek nagrał film swoją kamerą i wystarczyło, po co komuś jeszcze płacić!” albo „po co wam taki drogi DJ? Znajomy znajomych ma płyty, może wam puszczać muzykę za 200 zł”.

Ok, może i X ma film nagrany przez wujka Zdziśka, ale jakość prawdopodobnie zostawia sporo do życzenia, a film po prostu wstyd komukolwiek pokazać, a znajomy znajomego może i może puszczać muzykę z płyt, tylko kto zagwarantuje, że goście będą się przy jego płytach dobrze bawić, a on sam poderwie do zabawy tłumy?

Są rzeczy, za które zapłacić trzeba, są zadania, do których nie wystarczy oddelegować amatorów, którzy „jakoś zrobią”. Nie oznacza o jednak, że trzeba płacić miliony monet fotografowi, kamerzyście, DJ-owi czy zespołowi — w tym wypadku wystarczy poświęcić trochę więcej czasu na poszukiwania, a bez problemu można znaleźć tanią i dobrą ekipę, która pracuje w naszej okolicy, lub która co prawda jest z daleka, ale bardziej opłaci nam się zagwarantować im nocleg i zwrócić za paliwo, niż szukać kogoś w naszej okolicy. Można też pójść na kompromis z samym sobą i zrezygnować z części dodatkowych opcji, aby obniżyć cenę usługi. Zastanówcie się, czy naprawdę potrzebujecie od fotografa aż trzech fotoksiążek, po 150 zł każda, albo czy naprawdę musicie zamawiać dla każdego gościa spersonalizowaną płytę z filmem z wesela u fotografa?

Najważniejsze w organizowaniu wesela to nie popaść w przesadę ani w jedną, ani w drugą stronę. Nie można wszędzie szukać oszczędności, ale też nie ma sensu wydawać mnóstwa pieniędzy na rzeczy zbędne.

A Wy, organizując swoje wesele, jak podchodziliście do kwestii wydatków na dodatkowe atrakcje i drogie ubrania i ozdoby? A może ślub dopiero przed Wami i szukacie sposobu na zorganizowanie niedrogiego, ale zapadającego w pamięć przyjęcia? Dajcie znać w komentarzach 🙂