Boże Narodzenie w Szkocji

Boże Narodzenie w Szkocji
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, żona swojego męża. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Boże Narodzenie – choć częściej zdarza mi się powiedzieć angielskie „Christmas” – uwielbiam! Zawsze lubiłam ten szczególny czas w roku, jednak od kilku lat , jakby bardziej.

Dzisiaj na blogu goszczę Agnieszkę, która opowie Wam o Bożym Narodzeniu w Szkocji. Agnieszka jest autorką bloga Zamarzona.pl, Wirtualną Asystentką pod własną marką worqAssist i marzycielką. Mieszka w Szkocji, gdzie łączy bycie Melusiową Mamą z rozwijaniem własnego biznesu. Uzależniona od planowania, ale nie sztywniara, zakochana po uszy w Bożym Narodzeniu!

Jesteście ciekawi, jak święta wyglądają u niej? Ja też! Dlatego nie przedłużam, tylko oddaję pałeczkę Agnieszce 🙂

Mieszkam te kilka lat w Szkocji. Tutaj ten klimat świąteczny jest zupełnie inaczej odczuwalny niż w Polsce, mimo że często nie ma śniegu. Za to są choinki prawie do nieba, z milion Mikołajów i rozdawanie świątecznych kartek. Ludzie wydają się być bardziej mili i uprzejmi. Nie tylko od święta.

Za co lubię Święta w Szkocji?

W okresie poprzedzającym Boże Narodzenie, w wielu szkockich miastach organizowane są markety bożonarodzeniowe. W wielu z nich nie brakuje także polskiego akcentu w postaci stoisk z naszymi potrawami.

Boże Narodzenie w Szkocji

Uwielbiam huczne zapalanie światełek na ulicach miast. Uwielbiam niesamowite wystawy sklepów a  w nich miliony pięknych ozdób.

It’s Christmas!

Sam czas Bożego Narodzenia w Szkocji nie różni się od tego polskiego. 25 grudnia to ogromne Święto. Ale już drugi dzień Świąt to tzw. Boxing Day, czyli dzień wielkich przecen, wyprzedaży, zakupów. Często nawet większych niż przez ostatnie miesiące!

Moi szkoccy znajomi rzadko spędzają święta w swoich domach. Głównie wybierają się na wszystkie posiłki do restauracji, które rezerwują już nawet w wakacje.

Swoje domy, miejsca pracy, dekorują 1 grudnia lub jeszcze w listopadzie. Ale za to wszystkich dekoracji pozbywają się zaraz po Świętach (między 27 a 31 grudnia). Wierzą, że trzymanie dekoracji dłużej przynosi pecha i w nowy Rok należy wejść z czystym i schludnym domem.

Popularne są od lat „Christmas Party”, które są organizowane już od początku grudnia aż do Świąt. Na wspólnym świętowaniu spotykają się załogi firm, znajomi, przyjaciele.

Ciekawostką jest, że najprawdopodobniej pierwsza na świecie tak zwana „Grota Świętego Mikołaja” (oddzielone miejsce w sklepie, gdzie dzieci mogą spotkać się z Mikołajem i otrzymać od niego prezenty) pojawiła się właśnie w szkockim Edynburgu w 1859 roku.

Boże Narodzenie w Szkocji

Jak teraz obchodzę Boże Narodzenie?

Mieszkając z dala od Polski, w kraciastym Zakątku Świata, nie zmieniłam prawie nic w moim obchodzeniu Bożego Narodzenia. Jedyną zmianą jest nieobecność części bliskiej Rodziny i Przyjaciół w tym czasie. Dopiero tu i w czasie Świąt doceniłam, jak ważni są w naszym życiu bliscy ludzie.

Moje Święta są huczne, wyczekiwane i magiczne!

Ważne są dla mnie przygotowania i nastrajanie się na Święta Bożego Narodzenia.

Dlatego już od kilku lat, zamieniłam Kalendarz Adwentowy z czekoladkami na blogowe wyzwanie! Może jestem zwariowana na punkcie Świąt, ale dzięki akcji Blogmas, co roku mogę spotykać się w internecie z takimi samymi Osobami, jak ja – kochającymi Christmas!

Jednocześnie jestem dumna z siebie, ponieważ w całym komercjalizowaniu tych kilku grudniowych dni, nie zapominam o przesłaniu, jakie niosą. Jestem mu wierna od lat i staram się nastrajać na Święta, korzystając z tego, co mogę przygotować sama lub kupić.

 

Tego i Wam życzę w te Święta! Pamiętajcie o wielkiej Idei, jaką niosą nam co roku i o czym przypominają.



Dodaj komentarz

avatar
  Powiadomienia  
Powiadom o