Dlaczego nie obchodzimy rocznicy zaręczyn?

Dlaczego nie obchodzimy rocznicy zaręczyn?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Dziś mijają dwa lata, odkąd powiedziałam „TAK”. To był przełomowy dzień — w końcu  to właśnie tego dnia Radolski i ja zdecydowaliśmy, jak dalej potoczy się nasze życie! Mimo ogromnej wagi zaręczyn, nie świętujemy rocznicy. Dlaczego?

Kwestie finansowe

Jeśli chodzi o prezenty, wszystkie święta i okazje dzielimy na małe i duże. Do małych zaliczają się Mikołajki, Dzień Kobiet, Dzień Chłopaka, Walentynki, i tak dalej — wtedy prezenty są symboliczne. Duże okazje to Boże narodzenie, urodziny i rocznica — oboje wychodzimy z założenia, że to święta, które powinno się obchodzić z wielkim hukiem.

Niestety, tak się składa, że wszystkie duże okazje przypadają dosłownie jedna po drugiej: w ciągu niecałych dwóch miesięcy są święta, moje urodziny, rocznica poznania się, urodziny Radolskiego i rocznica zaręczyn. Gdybyśmy na wszystkie te okazje chcieli dawać sobie wypasione prezenty, to przez resztę roku musielibyśmy jeść chleb z dżemem.

Jako, że rocznica zaręczyn przypada na sam koniec tego łańcucha świąt, postanowiliśmy trochę odpuścić.

Inne kwestie

Wychodzę z założenia, że miłość i szacunek powinniśmy okazywać sobie na co dzień, a nie tylko od święta. U nas przez cały rok jest czas i miejsce na kolacje przy świecach, wypady do kina, dawanie sobie prezentów i okazywanie uczuć, dlatego świętowanie rocznicy nie byłoby czymś niezwykłym. W końcu robilibyśmy dokładnie to samo, co zawsze!

Oczywiście to nie tak, że zupełnie olewamy temat i udajemy, że rocznica nie istnieje. W lutym dajemy sobie prezenty, które są trochę na rocznicę, trochę na Walentynki, a trochę bez okazji. Staramy się znaleźć trochę czasu, żeby wspólnie spędzić święto zakochanych oraz nasze święto, ale nikt nie powiedział, że musimy iść na romantyczną kolację akurat 13 czy 14 lutego. Poświęcamy sobie czas i uwagę codziennie, dzięki czemu każdy dzień jest dla nas małym świętem.

Dlaczego nie obchodzimy rocznicy zaręczyn?

Radolski uważa, że najrozsądniejszym wyjściem będzie w przyszłości świętować jedynie rocznicę ślubu, a w rocznicę zaręczyn ograniczyć się do drobnych miłych gestów i skromniejszych prezentów. Ja się z tym zgadzam i uważam, że dopóki każdego dnia znajdujemy czas, żeby zjeść razem śniadanie lub kolację, napić się wina i obejrzeć film, to nie musimy robić wielkiego halo akurat z rocznicy. Ona może być dniem, jak co dzień, pod warunkiem, że każdy dzień jest wyjątkowy.



  • Tak, rocznicy zaręczyn nie obchodzimy i my. Zważywszy na to, że jedne zaręczyny były tylko we dwoje a drugie oficjalne, z rodzicami, to właściwie nie wiadomo którą rocznicę mielibyśmy obchodzić… Jak się bierze ślub i żyje się w małżeństwie już dłuższy czas, to jednak data ślubu wydaje się być taką kluczową. Przynajmniej my tak mamy;-) O związek trzeba dbać każdego dnia;-)

  • Zgadzam się z Tobą! Gdyby świętować te wszystkie małe, acz ważne, momenty to cały rok byłby jednym wielkim świętowaniem i trzeba by zarabiać miliony 😀 Najważniejsze są małe gesty, jak my się hajtniemy to pewnie też będziemy z hukiem obchodzić jedynie rocznicę ślubu. Jak na razie ważniejsza jest data początku związku, a od niedawna zaręczyn 😉 Swoją drogą kiedy bierzecie ślub, bo przeoczyłam chyba tę informację? Pozdrawiam z dalekiej Nikaragui!

    • Pierwszego września tego roku 🙂 dokładnie, gdyby świętować każdą drobnostkę, nie starczyłoby ani pieniędzy, ani czasu! Lepiej „świętować”, po prostu będąc dla siebie nawzajem na co dzień dobrym 🙂

      • Dokładnie! W takim razie udanych przygotowań do Wielkiego Dnia! 🙂

  • A to się obchodzi ?
    🙂