Najlepsze prezenty ślubne okiem Panny Młodej

Najlepsze prezenty ślubne okiem Panny Młodej
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Prezenty, szczególnie dla znajomych czy dalszej rodziny, zwykle stanowią dla kupującego niemałe wyzwanie. Szczególnie ciężko wyczuć, co przyda się Młodej Parze, która często już przed ślubem wije sobie gniazdko i zaopatruje się w sprzęty codziennego użytku. Jakie są najlepsze prezenty ślubne, na jaki podarunek najlepiej się zdecydować, żeby nie sprawić Młodym ósmej zastawy kuchennej, albo ekspresu do kawy, który nijak nie pasuje do wystroju kuchni? Dzisiaj dowiecie się z pierwszej ręki, jakie są najlepsze prezenty ślubne!

Wymarzony prezent

Na wstępie chciałabym jeszcze zaapelować zarówno do Par Młodych, jak i gości: robienie listy prezentów, mówienie, co chciałoby się dostać to nic złego!

Goście nie czytają Młodym w myślach i nie wiedzą, co ci chcieliby dostać, dlatego uważam, że opowiedzenie im o wymarzonych prezentach nie jest niczym złym. Tym bardziej, że nierzadko na prezenty ślubne wydaje się naprawdę duże pieniądze — szkoda, żeby były wyrzucone w błoto. Lepiej porozumieć się z gośćmi i zaproponować, aby dali nam to, czego naprawdę potrzebujemy.

Kochani goście, nie miejcie Młodym za złe, jeśli zasugerują Wam, co chcą dostać, albo, że woleliby kopertę od prezentu. Oni sami wiedzą najlepiej, co będzie im teraz potrzebne i przydatne. Warto wysłuchać ich sugestii, aby mieć pewność, że prezent będzie trafiony i pozostanie piękną pamiątką po tym wyjątkowym dniu!

A teraz przejdźmy do rzeczy, które ja, jako przyszła Panna Młoda uważam za najbardziej przydatne i trafione.

Najlepsze prezenty ślubne okiem Panny Młodej

Pieniądze szczęścia nie dają…

…ale dzięki nim Młodzi będą mogli urządzić sobie mieszkanie według własnych planów, wybrać się w daleką podróż poślubną, albo odłożyć je na większy cel. Nie ma ryzyka, że jakiś prezent się powieli, albo nie przypasuje obdarowywanym. Jestem ogromną fanką dawania kopert i, chociaż niektórzy uważają to za nietakt, sama będę prosić moich gości o właśnie takie prezenty.

Jeśli ktoś nie lubi dawać w prezencie pieniędzy (często uważane jest to za oznakę ignorancji i pójście na łatwiznę, z resztą ja przy mniejszych okazjach też zdecydowanie wolę trochę się postarać i sprawić komuś spersonalizowany prezent), zawsze może umówić się z Młodymi, że po prostu zapłaci za wybraną przez nich rzecz. Nowe meble, sprzęty do domu, podróż poślubna, czy nawet suknia i garnitur ufundowane przez najbliższych również będą pięknym, przede wszystkim odciążającym podarunkiem.

Coś niebieskiego, coś pożyczonego, coś… praktycznego

Najlepsze prezenty ślubne (i nie tylko!) to coś praktycznego. Są takie rzeczy, których nigdy nie ma za wiele, a dobre jakościowo nie są wcale tanie — pościel, ręczniki, grube zimowe koce. Nawet, jeśli Młodzi mają już kilka kompletów pościeli, czy zestaw ręczników kąpielowych, to nic się nie stanie, jeśli dostaną kolejne. Tym bardziej, że zakładającej rodzinę parze często szkoda pieniędzy na fajną pościel, czy porządne ręczniki — spokojnie można ich odciążyć, inwestując w porządne materiał i uniwersalne wzory.

Pakiet przeżyć

Fajnym pomysłem jest obdarowanie Młodych tak zwanym pakietem przeżyć, czyli po prostu kartą podarunkową do wykorzystania na przykład na skok ze spadochronem, przejazd sportowym samochodem, czy weekend w SPA. Myślę, że wiele par doceni taki nietypowy podarunek i będzie go bardzo długo wspominać.

Zagrajmy w karty!

Wiele młodych par organizując ślub i wesele jednocześnie urządza mieszkanie — to już sobie powiedzieliśmy. Większość z nich chce je urządzić po swojemu, a więc z mikrofalą, ekspresem do kawy i zestawem sztućców, które sami sobie wybiorą — to też ustaliliśmy. Ułatwimy im sprawę, dając w prezencie ślubnym pieniądze, ale jeśli uważamy to za totalnie niefajne i koniecznie chcemy dać coś innego, warto zastanowić się nad kartą podarunkową do sklepu budowlanego lub meblowego — w zależności od tego, na jakim etapie urządzania własnych czterech kątów są Młodzi.

Nie oszukujmy się: każdy z nas czasami potrzebuje kupić farbę, tapetę, lampę, czy nową kanapę, dlatego taki prezent przyda się każdemu i jest bardzo uniwersalny. Dzięki temu Młodzi będą mogli sami wybrać, co chcą kupić, a my wspomożemy ich finansowo, nie dając im gotówki w kopercie.

Dodatkowo — wino, zamiast kwiatów!

Tak się przyjęło, że do prezentu musi być jakiś „dodatek” — szczególnie, kiedy dajemy kopertę. Nie chcemy przecież wyglądać, jakbyśmy przyszli z pustymi rękami! Dlatego często goście decydują się na wręczenie Młodym pięknego i, nie oszukujmy się, drogiego bukietu kwiatów, który oni za moment podadzą świadkowej, a ta wrzuci do bagażnika samochodu, gdzie wszystkie bukiety będą tylko niepotrzebnie zajmować miejsce i się niszczyć.

Jestem fanką pomysłu, żeby zamiast kwiatów wręczyć obdarowywanemu jakiś dobry alkohol — cenowo wyjdzie to podobnie, jeśli nie taniej, a butelka dobrego trunku na pewno się nie zmarnuje 😉

 

Jak myślicie, co jeszcze warto dać Młodym?

Jesteście zwolennikami robienia listy prezentów i wręczania pieniędzy, czy przeciwnie?



  • Fajne porady 😀 U mnie sie juz nie sprawdza ale dla przyszlych panien mlodych na pewno 😀

  • Przydatny wpis, zwłaszcza że sama nie byłam w pełni zadowolona z kilku prezentów, które dostałam z okazji ślubu, bo po prostu podobają mi się inne formy jeśli chodzi np. o zastawę do kawy. Super pomysł z pakietem przeżyć, nie wpadłabym na to i pierwszy raz się z tym spotykam 🙂 może kiedyś wykorzystam, bo sami jesteśmy zawsze zbyt leniwi, by pojechać do takiego spa, a skoro już ktoś daje voucher, to czemu nie skorzystać 😀

  • U mnie już chyba wszyscy po prostu przerzucili się na koperty i wszystkim jest najwygodniej. Dawno nie widziałam, żeby ktoś przychodził na ślub z mikrofalą. Ale wierszyki w zaproszeniach, o tym, że chce się pieniądze strasznie mi się nie podobają. Są wręcz niesmaczne, według mnie. Już wolę te o winie, chociaż sama za winem nie przepadam.

    • Wiem, że odbiór takich wierszyków jest różny, ale zawsze zdarzy się ktoś, kto będzie chciał młodych „uszczęśliwić” wyposażeniem mieszkania, więc uważam, że jeśli komuś naprawdę zależy na kopertach, to warto o tym poinformować. Tym bardziej, że te wierszyki są zwykle dość niezobowiązujące i nic nie narzucają, tylko podpowiadają 🙂

  • Ja na weselach zamiast kwiatów zwykle daję zdrapki na loterii 🙂 Młodzi mają co robić 😉 Mam nadzieję że któraś para dzięki temu jakieś fajne pieniądze wygra 😀

  • Pewnie, koperty i nie ma problemu

  • Dagi Dasia

    Fajne patenty :D, w 2018 roku szykuje mi się 5 wesel, więc na pewno skorzystam 😀
    https://bez-kropki.blogspot.com/