Szukamy sukni ślubnej — jak przygotować się do pierwszej przymiarki?

Szukamy sukni ślubnej — jak przygotować się do pierwszej przymiarki?

Czuję się, jakby pierścionek dopiero od niedawna mieszkał na moim palcu, ale w rzeczywistości czas leci. Powiem więcej — zegar tyka! Czas wybrać się na poszukiwania idealnej sukni ślubnej! Tylko jak się do tego zabrać? Dzisiaj podpowiem Wam, jak przygotować się do pierwszej przymiarki!

Jakiś czas temu, kiedy pisałam o tym, od czego zacząć organizowanie wesela, wspominałam, że optymalny czas na rozpoczęcie poszukiwań sukni idealnej to około rok przed uroczystością. W moim wypadku zostało trochę więcej czasu, ale jako, że jestem w gorącej wodzie kąpana, postanowiłam go nie marnować i już teraz wybrać na objazdówkę po salonach mody ślubnej.

Moja decyzja spowodowana jest po części tym, że już nie mogę się do czekać i chcę jak najszybciej zacząć poszukiwania, a po części tym, że chcę poznać wszystkie salony w okolicy i w odpowiedniej chwili wybrać ten, któremu ostatecznie powiem „tak” 😉 Trochę też obawiam się, że jak przyjdzie co do czego, okaże się, że ja, moja Mama i świadkowa nie możemy się czasowo zgrać — dlatego wolę powoli zacząć oglądać i wybierać suknie.

Okej, tyle słowem wstępu — przejdźmy do sedna.

Jak przygotować się do pierwszej przymiarki

Kalendarz w dłoń!

Nie jest to taka oczywista sprawa, ale na przymiarkę trzeba się wcześniej umówić — jeśli przyjdziemy do salonu z dworu, może się okazać, że sprzedawczynie nie mają dla nas czasu i zostaniemy odesłane z kwitkiem. Warto też dobrze zastanowić się nad dniem pierwszej i kolejnych przymiarek: podobno w weekendy salony odwiedza więcej panien młodych, niż w tygodniu.

Telefon w dłoń!

Skoro już dzwonimy, żeby umówić się na przymiarkę, warto przy okazji dopytać o kilka rzeczy. Czy szycie sukni na miarę, lub dostosowywanie istniejących modeli według własnego gustu jest w danym salonie możliwe? Czy salon ma w asortymencie buty i biżuterię, które będzie można przymierzyć do konkretnych modeli sukienki, a później kupić? Ile czasu zarezerwować sobie na pierwszą wizytę w salonie i jak może ona wyglądać? Te pytania zajmują myśli przyszłych panien młodych — warto wcześniej o wszystko dopytać i ewentualnie zrezygnować z wizyty w salonach, które już po rozmowie telefonicznej nie spełniają naszych oczekiwań.

Opłata za mierzenie

Niektóre salony pobierają opłatę za mierzenie sukien ślubnych. Jeśli nie zdecydujemy się na zakup, zaliczka przepada. Warto zapytać o to już w rozmowie telefonicznej i jeśli nie jesteśmy pewne na sto procent, że w tym konkretnym salonie wybierzemy coś dla siebie, lepiej odpuścić sobie wizytę. Chyba, że chcemy stracić niemałą sumę pieniędzy, co przed weselem raczej nikomu się nie uśmiecha.

Planowanie

Skoro już chcemy umówić się na przymiarkę, musimy zarezerwować sobie wolny dzień i wyselekcjonować salony, które chcemy odwiedzić. Nie powinno być ich za wiele, bo możemy się nie wyrobić. Nie mogą też być zbyt od siebie oddalone — w końcu po co psuć sobie dzień nerwami spowodowanymi korkami lub innymi problemami z dojazdem, jeśli możemy wybrać salony znajdujące się w jednym mieście, albo nawet przy jednej ulicy!

Ja pierwszego dnia przymiarek odwiedzę aż sześć salonów — na szczęście cztery z nich są położone praktycznie obok siebie, więc nie muszę przejmować się dojazdem. Jak już będzie po wszystkim, dam Wam znać, czy taka liczba salonów jest w porządku.

W poszukiwaniu inspiracji

Jak przygotować się do pierwszej przymiarki, jeśli nie przekopując internet w poszukiwaniu inspiracji?! Przed wybraniem się do salonu warto przejrzeć też prasę ślubną, a nawet zdjęcia koleżanek i zorientować się w ślubnych trendach, oraz krojach, które mogą dobrze na nas leżeć. Z drugiej strony przyjście na przymiarkę bez żadnego pomysłu nie jest niczym złym.

Krewni i znajomi królika

To na pewno fajnie, kiedy grono przyjaciółek doradza przy wyborze sukni, jednak dla własnej wygody i komfortu warto zrezygnować z zapraszania na przymiarkę wszystkich znajomych z Facebooka. Myślę, że i sprzedawczynie będą zadowolone, jeśli nie zwalimy im się na głowę z całą świtą, i my ostatecznie będziemy czuły się lepiej w otoczeniu dwóch-trzech najbliższych osób.

Warto zabrać ze sobą osoby, które obiektywnie ocenią, co nam pasuje i w czym wyglądamy najlepiej, nie narzucając nam przy tym swojego zdania.

Oczekiwania vs. rzeczywistość

Czasami mamy w głowie tą wyśnioną, wymarzoną suknię, jednak podczas mierzenia okazuje się, że to zupełnie nie to. Często nawet nie myślimy o innych modelach i fasonach, które mogłyby leżeć na nas o wiele lepiej. Dlatego warto być otwartym i mierzyć różne kreacje — a nóż ostatecznie najlepsza okaże się być taka, której wcześniej nie brałyśmy pod uwagę.

Pstryk, pstryk!

Zanim jednak podejmiemy decyzję co do kroju sukni, warto na spokojnie przemyśleć sprawę i zastanowić się sto razy. Może pomóc w tym robienie zdjęć w różnych kreacjach i oglądanie ich na spokojnie w domu. Niestety, nie każdy salon pozwala na fotografowanie sukni przed zapłaceniem zaliczki. Jeśli jednak trafimy na taki, w którym można fotografować się w przymierzanych modelach, warto z tego skorzystać, żeby później łatwiej było przypomnieć sobie suknie i podjąć decyzje.

Ustalamy budżet

To, moim zdaniem, najtrudniejszy moment, dlatego zostawiłam ten temat prawie na sam koniec. Chodzi o ustalenie budżetu — warto zrobić to przed pójściem na przymiarki, ponieważ ułatwi to wyselekcjonowanie modeli, na które możemy sobie pozwolić i odrzucenie tych, których i tak nie kupimy. Jeśli suknię fundują rodzice, jest trochę łatwiej — po prostu podejmują decyzję co do kwoty, jaką chcą na to przeznaczyć i po sprawie. Jeśli musimy same odłożyć pieniądze, warto spędzić trochę czasu na dokładnym przemyśleniu tematu i ustaleniu kwoty, której nie chcemy przekroczyć (chociaż oglądając droższe modele i dodatki — może to być trudne, ale nie dajmy się złamać!).

Odwiedzając salon mody ślubnej, lub dzwoniąc by zarezerwować termin przymiarki warto dopytać, czy buty, biżuteria i inne dodatki są wliczone w cenę sukni, czy trzeba dokupić je osobno (w salonie, lub we własnym zakresie). Często salony lub krawcowe dorzucają do sukni w gratisie welon, podwiązkę, lub pasującą biżuterię, ale nie jest to regułą.

Tniemy koszty!

Jeśli chcemy trochę obciąć koszty, lub po prostu nie mamy ogromnych wymagań co do sukni, możemy zdecydować się na wypożyczenie jej. Zdecydowanie jest to tańsza opcja, niż szycie na miarę czy zakup nowej kreacji w markowym salonie, poza tym po ślubie oddajemy suknię i przynajmniej nie zalega nam w szafie! W tym przypadku jednak szczególne ważne jest dopytanie, jak wygląda sprawa ewentualnych zmian i poprawek.

Bądź gotowa!

Jak przygotować się do pierwszej przymiarki? Kiedy jesteśmy już umówione, mniej więcej wiemy, czego szukamy i pozostało nam tylko czekać, trzeba zająć się ostatnimi szczegółami, czyli przygotować rzeczy, które koniecznie trzeba, lub po prostu można mieć ze sobą na przymiarce. Na pewno jest to wygodne ubranie, które łatwo się zdejmuje, oraz ładna bielizna — najlepiej biała lub cielista. Fajnie, żeby stanik miał odpinane ramiączka.

Na przymiarkę można zabrać ze sobą buty na obcasie — niekoniecznie ślubne, ale wysokością odpowiadające tym, jakie będziemy chciały założyć w naszym wielkim dniu. Nie jest to jednak konieczne, bowiem większość salonów udostępnia buty.

Tego dnia warto upiąć wygodnie włosy i odpuścić sobie makijaż (nie chcemy przecież pobrudzić przymierzanych sukni podkładem!), a także pamiętać o dezodorancie i nawilżanych chusteczkach — tak na wszelki wypadek. Najważniejszy jednak będzie dobry humor i pozytywne podejście! 🙂

Wiecie już, jak przygotować się do pierwszej przymiarki? A może macie jakieś jeszcze rady, o których warto pamiętać? Dajcie znać w komentarzach 🙂

 

 



  • DorotaJ.

    Ahhh jak ja Ci zazdroszczę 😀 wybór sukni ślubnej 😍 ja na szczęście nie zwiedziłam dużo salonów bo aż… Dwa 😛 z czego jeden okazał się krawcową 😀 i… Tam zakochałam się w mojej sukience 🙂

    Powodzenia w poszukiwaniu 🙂 :*