4 najważniejsze rzeczy, których nauczyła mnie Mama

4 najważniejsze rzeczy, których nauczyła mnie Mama

To, co wynosimy z domu kształtuje nas i sprawia, że jesteśmy dobrymi, lub niezbyt dobrymi ludźmi. To nasi najbliżsi uczą nas, jak się zachowywać, jak postrzegać świat, jak żyć. Dzisiaj, z okazji zbliżającego się Dnia Mamy opowiem Wam, czego nauczyła mnie moja Mama.

Każdy jest równy

Nie ma lepszych i gorszych, każdy jest równy. Nie można przekreślać kogoś tylko dlatego, że jest innej orientacji, innej wiary, albo ma inny kolor skóry. Dopóki ktoś nie robi nam krzywdy, my też nie możemy — nawet, jeśli nie jest taki sam, jak my.

Moja Mama od najmłodszych lat uczyła mnie tolerancji. Oczywiście są sytuacje, w których nie możemy sobie na nią pozwolić, ale Mama wpoiła mi, że nie mogę uważać kogoś za gorszego bez powodu.

Dla niektórych nie warto się poświęcać

„Tego  kwiatu jest pół światu” — to stare przysłowie odnosi się nie tylko do płci przeciwnej. Może dotyczyć także „przyjaciół”, którzy są toksyczni, wykorzystują nas, mają na nas zły wpływ. Z takimi osobami po prostu nie warto się zadawać, a już na pewno nie warto się dla nich poświęcać. Masz toksycznych znajomych? Odetnij się od nich, jesteś naprawdę wiele wart i bez problemu znajdziesz lepsze towarzystwo.

Rób to, co kochasz — cokolwiek by to nie było

Zainteresowania mam, jakie mam. Nie wiem, kiedy dokładnie, ale gdzieś tam w gimnazjum chyba pojawiła się myśl, że może mogłabym być dziennikarką. Większość osób, z którymi rozmawiałam twierdziła, że humaniści nie mają szans na rynku pracy, zostać dziennikarzem to nie jest takie hop siup, na pewno moja ciężka praca mi się nie opłaci, lepiej robić coś „normalnego”, a filologia polska jest w ogóle największym błędem mojego życia.

Tak naprawdę tylko moja Mama w pełni wspierała mnie w moich wyborach, wspiera mnie też w temacie bloga. Zawsze zachęcała i nadal zachęca mnie do spełniania swoich marzeń i robienia tego, co kocham i co chcę robić.

Dobry wygląd jest ważny

Moja Mama zawsze była dla mnie wzorem, jeśli chodzi o wygląd. Odkąd pamiętam, do dziś wszyscy chwalą, że mam bardzo ładną, młodą mamę. Od zawsze dba, żebym ja też wyglądała dobrze.

Nie mam tutaj na myśli mocnego makijażu i najmodniejszych ubrań — to nie jest priorytet. Mama nauczyła mnie przede wszystkim, że trzeba być schludnym i umieć ubrać się odpowiednio do okazji. Makijaż, fryzura i szpilki nie są najważniejsze, a przede wszystkim nie wyglądają dobrze, jeśli jest się zaniedbanym.

A Was czego nauczyły Wasze Mamy?



  • Jeśli miałabym sobie przypomnieć takie najważniejsze rzeczy…
    Pierwsza, to słowa, które usłyszałam, kiedy szłyśmy do przychodni na szczepienie. Zapytałam, czy będzie bolało. Usłyszałam w odpowiedzi „poboli i przestanie”. Te słowa towarzyszyły mi nie tylko w gabinecie lekarskim, ale już zawsze, kiedy coś mnie bolało.

    Druga, to odpowiedź mamy, kiedy ją zapytałam, dlaczego zerwała z chłopakiem, z którym była 5 lat. Powiedziała mi, że zerwała z nim, kiedy poczuła, że on jej nie szanuje. I że zawsze powtarzała, że jeśli nie będzie jej szanował, to ona odejdzie – bez względu na to, czy to będzie dzień przed ślubem, czy dzień po ślubie.

    • Druga – szczególnie wartościowa i godna uwagi. To wspaniale, że Twoja mama nie pozwoliła facetowi źle się traktować i jeszcze lepiej, że przekazała taką naukę Tobie!

  • Tekst pobudzający do refleksji nad własnymi wartościami… W wieku dojrzewania mamy najwiecej „ale” co do postępowania naszych rodziców. Potem, w dorosłości, widzimy jak dużo dali nam dobrego 🙂 To dla nich trochę takie zadośćuczynienie za nasz okres nastoletni – jeśli oczywiście rodzice dostają od nas informację, że jesteśmy wdzięczni… Na pewno Twojej mamie zrobi się bardzo miło gdy przeczyta ten post. Mi samej zrobiło się miło 🙂

    • Bardzo się cieszę, że wywołałam w Tobie takie emocje! 🙂 to prawda, jako nastolatkowie często wątpimy w lekcje, jakie dają nam rodzice, albo po prostu ich nie rozumiemy, na szczęście zawsze przychodzi moment, w którym otwieramy oczy 🙂

  • Pięknych rzeczy nauczyła Cię Mama. Mnie często też powtarzała ważne rzeczy, których zrozumienie i zaakceptowanie na pewno uchroniłoby mnie przed wieloma rozczarowaniami. Ale czasami młody człowiek musi się sam sparzyć by coś zrozumieć. Ale Mama zawsze kojarzy mi się cudownym ciepłym domem, i mam nadzieję, kiedyś też taki zbuduję, jak ona. I nauczyła mnie wiary w siebie. A to jak się okazało w dalszym, dorosłym życiu okazało się bardzo cenną nauką. 🙂

  • Też jestem całą sobą za tym, żeby robić w życiu to, co się kocha 🙂

  • Beata Hanichet

    Piękny wpis i GRATULUJĘ mamy 🙂 Jesteś efektem jej ciężkiej pracy macierzyństwa 🙂

  • Agnieszka

    Trzy pierwsze zasady bardzo mi sie podobają. Fajną masz mamę.

    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

  • hmmm wzorem mojej mamy żadna praca mi nie straszna, chętnie podejmuje nowe wyzwania i czasem wykonuje prace teoretycznie zarezerwowane dla mężczyzn.