Czy warto kupować markowe kosmetyki?

Czy warto kupować markowe kosmetyki?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Kosmetyki to temat rzeka — szczególnie, jeśli chce się dyskutować o stosunku jakości do ceny. Czy droższe znaczy lepsze i lepiej zainwestować w dobry kosmetyk, czy może przeciwnie — nie warto przepłacać za produkt, który i tak zużyje się w kilka tygodni? Czy warto kupować markowe kosmetyki?

Czy warto kupować markowe kosmetyki?

Kobiety o kosmetykach mogą gadać godzinami. Nie tylko polecać sobie wzajemnie swoich ulubieńców, ale również dyskutować o tym, czy warto kupować markowe kosmetyki. Na pewno znacie zarówno fanki droższych, markowych kosmetyków, jak i tańszych odpowiedników, lub po prostu drogeryjnych, sieciówkowych i marketowych produktów. Które z nich mają racje?

Markowe kosmetyki — wady i zalety

pomadka chanel

Posiadanie w swojej kosmetyczce markowych produktów jest marzeniem ogromnej części kobiet, jednak często ceny nie pozwalają nam na jego spełnienie. Czy mimo to warto zainwestować w droższe, ale być może lepsze, markowe kosmetyki?

Markowe kosmetyki — zalety

  • często wyższa jakość
  • często większa wydajność
  • zakupy w sklepach z wykwalifikowaną obsługą

Markowe kosmetyki — wady

  • cena może być nieadekwatna do jakości
  • częste kupowanie drogich kosmetyków = pusty portfel

Tanie kosmetyki — wady i zalety

pomadka golden rose

Zazwyczaj kompletowanie swojej kosmetyczki zaczynamy od kupna tańszych kosmetyków w drogeriach lub marketach — najczęściej z powodu ograniczonych funduszy oraz chęci przetestowania jak największej ilości produktów za jak najmniejszą ilość złotych monet. Czy kupowanie kosmetyków z niskiej lub średniej półki cenowej jest błędem lub marnowaniem pieniędzy, które mogłybyśmy zainwestować w lepszy jakościowo, droższy produkt?

Tanie kosmetyki — zalety

  • często są bardzo dobrej jakości
  • możliwość zakupu jednorazowo większej ilości produktów nawet przy ograniczonych funduszach
  • możliwość przetestowania kosmetyków różnych firm bez nadwyrężania portfela
  • kupno taniego bubla mniej boli

Tanie kosmetyki — wady

  • bywają słabej jakości
  • bywają mniej wydajne (konieczność kupowania taniej ale częściej)
  • obsługa w sklepach często nie potrafi pomóc

Czy warto kupować markowe kosmetyki?

Prawda jest taka, że wysoka (a często wręcz wygórowana) cena nie gwarantuje dobrej jakości. Często tanie kosmetyki z drogerii i marketów są lepsze jakościowo, chociaż to też nie jest regułą.

Osobiście uważam, że warto zainwestować w produkty, które będziemy miały na długo, czyli tych bardziej wydajnych (na przykład pomadki, konturówki, kredki do oczu) lub używanych rzadziej (jak kolorowe cienie do powiek). Szkoda byłoby mi dużo płacić za kosmetyki, których na co dzień używam hektolitrami i wystarczają mi na kilka tygodni (podkład, korektor, tusz do rzęs), lub za te, które szybko wysychają lub są podatne na uszkodzenia (u mnie to eyeliner, chyba mam jakiegoś pecha, ale co chwilę muszę kupować nowy, mimo, że nie używam go dużo).

Inna sprawa jest taka, że dla każdego „dużo” pieniędzy to zupełnie inna kwota, poza tym każda z nas ma inne priorytety — ja cieszę się z dobrej jakościowo, markowej pomadki, ponieważ lubię malować usta i miło mieć wśród wielu szminek chociaż jedną naprawdę porządną; inna dziewczyna może woleć kupić droższy, markowy podkład, bo najważniejsze jest dla niej dobieranie dobrych jakościowo kosmetyków do swojej cery, lub niespotykane w tańszych produktach właściwości.

Z drugiej strony mam też wiele tańszych pomadek, które jakością nie ustępują tej markowej i założę się, że możemy znaleźć dobry tańszy odpowiednik każdego drogiego, markowego kosmetyku. Tak więc odpowiedź na pytanie czy warto kupować markowe kosmetyki pozostaje indywidualną kwestią każdej z nas — po prostu kwestią gustu i możliwości finansowych — ale moja odpowiedź brzmi: na dłuższą metę nie.

A Wy wolicie kupować markowe kosmetyki, czy wystarczają Wam te drogeryjne?



  • Myślę, że nie ma reguły do końca – zdarzało mi się kupować bardzo dobre tanie kosmetyki, jak i nie do końca zadowalające markowe. Różnie to bywa 😉

  • Beata Krajewska

    Ja osobiście wolę kupować tańsze kosmetyki ☺ z kilku przyczyn mam sprawdzone tanie kosmetyki, które wiem że mnie nie zawiodą i używam ich na codzień, dopiero zaczynam swoją przygodę z nauką makijażu więc po co mam wydawać duże ilości pieniędzy skoro się uczę ☺ kolejną sprawą jest właśnie to, że mogę przetestować większą ilość kosmetyków dla moich czytelniczek, a jednak większość z nas szuka tańszych dobrych kosmetyków ☺ oczywiście ne mówię że z czasem nie zainwestuje w jakieś drogie kosmetyki bo kilka posiadam ale uważam, że skoro możemy za dużo tańszą kwotę kupić dobry kosmetyk i zaoszczędzić to po co przepłacać ☺

  • Katarzyna Musiał

    Moim zdaniem przy droższych kosmetykach płaci się głównie za markę (jak przy większośći rzeczy z górnej półki), dlatego ja zawsze robię rozeznanie w internecie a dopiero póżniej kupuję kosmetyk… oczywiście ten tańszy 😉 Mam wtedy większą pewność, że zakupiony produkt nie okaże się bublem 🙂

  • Ja mam głównie dorgeryjne, ale to głównie przez budżet, jaki mam do dyspozycji 🙂 Niemniej, jest wiele droższych rzeczy, które mi się marzą (choćby przez opakowanie). Grunt, to chyba zachować równowagę, między tanimi, a drogimi rzeczami 😀

  • Hair with Aniutii

    Niektóre tanie kosmetyki nie nadają się do niczego, niestety :(. Ale jest ich dosyć mało na mojej liście. Sama wolę kupić czasem coś taniej – o jakości równie dobrej jak najlepszych marek – niż wydawać 200 złoty więcej 🙂

  • Odpowiem na pytanie zawarte w tytule jedną sentencją – TO ZALEŻY 🙂
    Miałam wiele kosmetyków droższych i tańszych marek – zarówno bardzo dobrych, jak i bubli, nie ma tu reguły. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest testowanie – w sklepach często można dostać próbki, zwłaszcza tych droższych kosmetyków. Problem w tym, że taki zakup to zazwyczaj nie jest przemyślana konieczność, tylko nasz kaprys – a szarpnę się, a kupię, ale nie zaczekam 2 dni, żeby przetestować, tylko JUŻ TERAZ 🙂 Taka nasza natura, ale przezwyciężenie jej sprawia, że na dłuższą metę jesteśmy szczęśliwsze z zawartością własnej kosmetyczki.

  • U mnie różnie bywa. Lubię te markowe, jak i te drogeryjne. Wszystko zależy od kosmetyku. Jeśli mam już jakiś wypróbowany i świetnie się u mnie sprawdza, to jestem w stanie zapłacić za niego więcej. Aczkolwiek jeśli znalazłabym tańszy odpowiednik tej samej jakości, to pewnie bym po niego sięgnęła. Ale nie zawsze to co droższe i markowe oznacza lepszą jakość.

  • Magdalena None

    Przeszłam już chyba wszystkie fazy. Miałam dużo tanich rzeczy, wszystkie wywaliłam, na czele z GR, te produkty są kiepskie i psują się. Miałam drogie produkty, niektóre były świetne, ale było też trochę bubli, przede wszystkim gramatura jest żałosna. Najwięcej chyba mam ze średniej półki, średnia jakość, średnia cena, działa i nie boli. Tak najlepiej, to się po prostu znać, mamy teraz internet recenzji i można się sporo dowiedzieć.

  • Miewałam kosmetyki tanie, te ze średniej polki i bardzo drogie. Wg moich doświadczeń to najwyższa jakość miały te ze średniej polki. Te z najwyższej polki np. szminki wcale nie odbiegały jakością od avonu albo revlonu mimo iz cena była znacząco różna. Moim zdaniem firma z niższymi cenami produktów stara sie zwiększać jakość..aż do pewnego momentu. W pewnym momencie zaczyna bardziej liczyć sie PR i pojawiają sie koszty, których się nie widzi na 1 rzut oka. Wiele razy nie byłam zadowolona z drogich produktów i w porównaniu do ceny jaka miałam zapłacić czułam niedosyt. Dlatego teraz stawiam na średnia półkę 😉 Ale to moje zdanie a każdy może mieć inne odczucia.

  • Miewałam w życiu różne etapy: zajawki na kupowanie drogich kosmetyków (‚jeden a dobry’) i tych najtańszych (‚skoro nie różnią się składem i jakością, po co przepłacać?’). I bardzo się z tej drogi cieszę – dzisiaj moja kosmetyczka jest wypadkową tych dróg i obok drogich kosmetyków jest tusz za 10 złotych, którego nie przebił hit za osiem razy tyle 🙂 mam też kosmetyki spoza obu kategorii – kremy robione na zamówienie, które nie są tanie, ale też nie są firmowane znaną marką (choć osoba która je robi jest dla mnie mistrzynią!) – i to chyba mój „najulubieńszy” typ kosmetyków 🙂

    • Nigdy nie miałam robionych kosmetyków i przyznam (bez urazy!), że kojarzą mi się z moją babcią, która miała od dermatologa bodajże przepisywany jakiś robiony specyfik. Ale wierzę, że warto spróbować i że taki krem będzie sto razy lepszy, niż najlepszy markowy krem „do wszystkich rodzajów cery” 🙂

  • Ja kupuję kosmetyki ze średnich i niższych półek cenowych. Faktycznie jeśli chodzi o szminkę, warto wydać więcej. Natomiast na przykładzie tuszu do rzęs stwierdzam, że z tymi kosmetykami jest różnie. Kiedyś kupowałam droższe tusze. Były ok. Któregoś razu kupiłam tusz za 8 zł, a więc tyle co nic, maluje identycznie.

  • Siegam po kosmetyki z różnych półek, mniej lub bardziej markowych, wszystko dostosowane do indywidualnych potrzeb. 🙂

  • uwazam, ze w kazdej marce niezaleznie od ceny znajdziemy hity jak i buble. W tanszych markach jezeli trafi sie bubel to poprostu mniej boli po portfelu 🙂