Czy wysyłać powiadomienia o ślubie?

Czy wysyłać powiadomienia o ślubie?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Jak pewnie część z Was wie, jesteśmy z Radolskim w trakcie organizowania wesela. Zegar tyka, czas nam się kurczy, a po załatwieniu najważniejszych spraw zaczynamy skupiać się na tych drobniejszych. Od jakiegoś czasu zastanawiamy się, czy wysyłać powiadomienia o ślubie gościom, których nie zapraszamy na wesele.

Czy wysyłać powiadomienia o ślubie?

Na początku byłam pewna, że będę chciała poinformować wiele osób o tym, że bierzemy ślub i zaprosić jak największą ilość znajomych i dalszej rodziny, aby świętowali z nami ten wyjątkowy dzień, ale tylko podczas oficjalnej części w kościele. Z każdym tygodniem mam jednak coraz więcej wątpliwości, czy to aby na pewno dobre rozwiązanie.

Dlaczego powinno się wysyłać powiadomienia o ślubie?

Poinformowanie dalszej rodziny

Nie z każdym mamy kontakt na co dzień i nie każdy wie, kiedy bierzemy ślub. Pewnie wiele par młodych oraz ich rodziców nie chce, aby członkowie dalszej rodziny poczuli się pominięci, dlatego wysłanie powiadomienia o ślubie jest całkiem fajnym pomysłem. Nie zobowiązujemy do niczego ani siebie, ani zawiadamianych osób — po prostu dajemy znać, że takie wydarzenie będzie miało miejsce i jeśli ktoś będzie miał czas i ochotę, może przyjść popatrzeć.

Poinformowanie znajomych

Czasami nie jesteśmy z kimś na tyle blisko, żeby zapraszać go na imprezę weselną, ale chcemy dzielić z nim swoje szczęście. Tym bardziej, jeśli znajomi (np. z pracy czy uczelni) i tak wiedzą o uroczystości — będzie im bardzo miło, jeśli dodatkowo damy do zrozumienia, że ich obecność sprawi nam przyjemność. Tak, jak w przypadku dalszej rodziny: nikogo do niczego nie zobowiązujemy, ale oficjalne powiadomienie to ładny gest.

Kreatywna zabawa = piękna pamiątka

Może u nas nie jest to jeszcze (aż tak) popularne, ale za granicą Save the date jest normą. Młodzi często decydują się na kreatywne ujęcie tematu — zdjęcia, filmiki lub teledyski, których motywem przewodnim jest ślub, a celem poinformowanie o dacie. Po kilku latach może okazać się, że to nie tylko fajny, kreatywny sposób na poinformowanie bliskich o ślubie, ale także świetna pamiątka z czasów narzeczeństwa 😉

Dlaczego nie powinno się wysyłać powiadomień o ślubie?

Zawiadomienie =/= zaproszenie

Niestety zdarza się, że goście rozumieją powiadomienie jako zaproszenie i niespodziewanie pojawiają się również na weselu. Nie muszę chyba mówić, jaki to kłopot dla młodych, kiedy na sali okazuje się, że mamy kilku nieproszonych gości?

Możemy kogoś urazić

„Jak to, to robicie wesele, a nas nie zapraszacie?” — osoby powiadomione o ślubie niekoniecznie muszą powiedzieć to na głos, ale całkiem możliwe, że tak właśnie pomyślą. Szczególnie, jeśli chodzi o bliską rodzinę, której mimo wszystko nie chcemy zapraszać na salę.

Tak naprawdę tutaj nie ma złotego środka, bo tak samo można urazić kogoś zaproszeniem tylko do kościoła, jak i nie poinformowaniem w ogóle o uroczystości.

Zawiadamiamy = zobowiązanie?

Sporo osób może pomyśleć, że zawiadomienie wiąże się ze zobowiązaniem. Chyba nikt nie chciałby słuchać później wyrzutów od wujostwa, że zrezygnowali z wakacyjnego wyjazdu, żeby przyjść na nasz ślub 😉

Druga sprawa jest taka, że zawiadamiani goście mogą poczuć się w obowiązku przynieść parze młodej prezent lub pieniądze. Przecież nie po to zapraszamy ich na ślub, żeby zbierać profity! Niektórzy jednak przyjmują za punkt honoru obdarowanie pary młodej najpiękniejszymi podarkami nawet, jeśli są zaproszeni tylko na ślub. Później młodzi mogą czuć się niezręcznie, może nawet zobowiązani się odwdzięczyć.

Czy wysyłać powiadomienia o ślubie?

Niestety, muszę zostawić to pytanie bez odpowiedzi. Może moje argumenty za i przeciw komuś pomogą, a może ktoś z Was okaże się głosem rozsądku i w komentarzu ostatecznie przekona mnie, jakie jest najlepsze wyjście? Jak wy robiliście, albo jak planujecie robić? Dostaliście kiedyś powiadomienie? Piszcie w komentarzach 🙂

*zdjęcie główne dzięki uprzejmości Natalii z bloga Jest Rudo



  • Światmylady

    Bardzo fajny i przydatny wpis 🙂

  • Dorota Trocka

    Ahhh skąd ja to znam 🙂 hihi. Zaproszenia wiadomo dostali tylko Ci, których zapraszaliśmy na wesele 🙂 zawiadomienia dostali w pracy i tylko bardzo bliskie nam osoby 🙂 Jeśli chodzi o rodzinę… Hmmm niech się gniewają, że nie zostali zaproszeni. Szczerze mam to gdzieś 🙂 chcieliśmy świętować Nasz Dzień tylko z bliskimi osobami 🙂 a nie tylko ze „znajomymi gębami” z którymi kontakt urwał sie jeszcze za czasów dziecięcych. Ślub i wesele kosztują i nie zamierzałam się kierować tym co o mnie pomyślą 🙂 a wiadono jak to jest, czy zaprosisz czy nie i tak obgadają ;).

    Tak w ogóle świetny tekst :* i powodzenia w przygotowaniach 🙂 to najfajniejszy okres 🙂
    Buziaki :*

  • My mieliśmy ślub spontanicznie i tylko z najbliższą rodziną, więc u nas nie było wysyłania zawiadomień, nawet nie wiem, czy zaproszenia mieliśmy 😉

    • To całkiem fajne rozwiązanie, ale chyba nie poradziłabym sobie z aż tak spontaniczną akcją 😀 uwielbiam planować, a już planowanie wesela sprawia mi przeogromną przyjemność! 🙂

  • my robimy ślub i obiad z noclegiem dla najbliższej rodziny – w sumie 15osób, dla bliskiej rodziny, której nie zapraszamy na obiad wyślemy zawiadomienia (np.chrzestni, tak się złożyło, że ich nie zapraszamy;))

  • kilka lat temu znajomi wysyłali takie powiadomienia o slubie, ale wszystko zostało zsynchronizowane tak że gdy oni brali ślub w odległej Azji, w polskiej ambasadzie, to do rodziny i znajomych zaczęły napływac zawiadomienia ślubie. Najciekawsze w tym wszystkim jest to, ze slub brali w okolicy 1 kwietnia wiec… wyszlo to dosyc zabawnie 😉