5 uniwersalnych porad dla studentów

5 uniwersalnych porad dla studentów

Rok akademicki zbliża się wielkimi krokami, grono studentów na różnych uczelniach kolejny raz mocno się powiększa. Co prawda każda uczelnia jest inna i na każdej panują inne zasady, ale mimo to jest kilka uniwersalnych porad, które przydadzą się każdemu studentowi.

Pani z dziekanatu nie jest jędzą

Przyjęło się, że słynna „Pani z dziekanatu” jest okropną jędzą, z którą ciężko się dogadać i która tylko utrudnia nam załatwianie naszych studenckich spraw. Pewnie zdarzają się i takie, ale prawda jest taka, że większość z nich chętnie nam pomoże, wystarczy po prostu być miłym. I nie wciskać się bez kolejki, albo kiedy jest zajęta. Przykład? Na pewno łaskawszym okiem spojrzy na grupę, która przynosi jej wszystkie legitymacje naraz do podbicia, niż na niedobitków, którzy co chwilę wchodzą z nimi pojedynczo i wymagają podbicia legitki tu i teraz, kiedy jest już zajęta czymś innym.

Nie warto zostawiać formalności na ostatnią chwilę

Kolejka do dziekanatu rośnie wprost proporcjonalnie do Twojej potrzeby załatwienia jakiejś sprawy. Jeśli nie chcesz stać w niej długimi godzinami i opuszczać przez to zajęć, najlepiej załatwić wszystko jak najwcześniej — kiedy inni studenci jeszcze nawet o tym nie myślą.

Zainteresował Cię ten tekst? Przeczytaj też inne wpisy o życiu studenta: jak przetrwać na studiach, oraz dlaczego lepiej nie jadać na mieście.

Warto robić notatki

Warto chodzić na zajęcia i robić własne notatki z dwóch przyczyn: po pierwsze, przyjdzie w roku akademickim taki moment, kiedy staną się one wartościową walutą, a w zamian za nie będzie można trzymać notatki z innego przedmiotu, czekoladę lub piwo. Po drugie, nieposiadanie własnych notatek zmusza studentów do kserowania ich od znajomych przed sesją, a więc albo trzeba odstać swoje w kolejce do ksero i nieźle za nie zapłacić, albo zmarnować sporo tuszu w domowej drukarce.

Najpierw priorytety

Jeśli chodzi o zaliczenia, w pierwszej kolejności najlepiej skupić się na przedmiotach, z których mamy do zdania egzamin. Przedmioty, które nie wymagają podchodzenia do egzaminu można zaliczyć w każdej chwili — to tylko kwestia napisania testu, czy oddania pracy zaliczeniowej —  i poprawiać do woli, natomiast na zdanie egzaminu są tylko dwie szanse.

Studia to nie tylko nauka, ale i nie tylko imprezy

Niektórzy przeginają w jedną stronę: albo „muszę się uczyć, bo to studia„, albo „studia są po to, żeby imprezować„. Moim zdaniem żadne z tych podejść nie jest zbyt dobre. Jak w każdej dziedzinie życia, i tutaj trzeba znaleźć równowagę, mieć czas i na naukę, i na zabawę, a w części przypadków również na pracę. Często jest to trudne, bo doba studenta trwa tylko 24 godziny, ale jesteśmy za młodzi, żeby wpadać w rutynę i żyć z automatu.
A Wy macie jakieś rady dla kolegów-studentów? 


  • Aleksandra Wojciechowska

    ciekawy post 😀 mimo ,iż do studiów zostało mi trochę czasu to wiem ,że będę korzystała z twoich rad 😀