Imprezowe gry i zabawy dla każdego

Imprezowe gry i zabawy dla każdego
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Jakiś czas temu w poście o organizacji parapetówki wspominałam, że na naszej imprezie zaproponowaliśmy gościom dwie fajne zabawy: „kim jestem?” i kalambury. Dzisiaj chciałabym zaproponować Wam jeszcze kilka fajnych imprezowych gier i napisać na czym dokładnie polegają, żeby każdy z Was mógł zaskoczyć swoich gości taką rozrywką.

Kalambury

Zasady są proste, sama gra — mniej. Najwygodniej będzie zagrać w pokazywanie, a nie rysowanie, bo na to zwyczajnie często nie ma warunków.
Żeby gra w ogóle była możliwa, powinniśmy albo odpowiednio wcześnie przygotować hasła, które będziemy losować i pokazywać, albo po prostu pobrać na telefon aplikację, która będzie losowała dla nas hasła i odmierzała czas, w jakim trzeba zmieścić się z pokazywaniem.
My gramy indywidualnie, bez podziału na drużyny. Kto zgadnie, ten idzie i pokazuje. Jeśli nikt nie zgadnie w wyznaczonym czasie, ta sama osoba pokazuje drugi raz. Jeśli chcecie wprowadzić do gry odrobinę rywalizacji, możecie grać na punkty.
Cechą kalambur jest to, że trzeba mieć sporą wiedzę, dobrze kojarzyć, być naprawdę domyślnym i umieć pokazać nawet najdziwniejsze rzeczy. Nie każdy jest w tym dobry i nie każdy czuje się dobrze, pokazując, dlatego najlepiej gra się w towarzystwie, które się nie wstydzi.

Kim jestem?

Każdy z uczestników pisze na kartce dowolne słowo — czasownik, rzeczownik, nazwę własną, jakąś abstrakcję — naprawdę cokolwiek! Następnie albo zbieramy wszystkie kartki w jednym naczyniu (bez podglądania!) i każdy losuje po jednej, albo np. podajemy kartkę, na której napisaliśmy słowo osobie po swojej prawej lub lewej stronie.
Po otrzymaniu kartki napisanej przez znajomego trzymamy ją tak, aby wszyscy oprócz nas widzieli, co jest na niej napisane. Nie podglądamy! Dla wygody można przykleić kartkę do czoła, chociaż my zwykle trzymamy je przed sobą w rękach.
Lecimy po kolei. Każdy zadaje jedno pytanie, na które reszta grupy odpowiada „tak”, albo „nie”. Na podstawie odpowiedzi należy zgadnąć, co pisze na naszej karteczce, czyli kim jesteśmy. Warto zaczynać od ogólnych pytań typu „czy jestem owocem?”, „czy jestem człowiekiem?”, a później uściślać — „czy jestem kobietą?”, „czy jestem niebieski?”, „czy znajduję się w tym pokoju?”.
Ta zabawa zwykle ciągnie się dość długo, szczególnie przy większej ilości osób, ale jest naprawdę śmieszna. Ostatnia osoba, której nie udało się zgadnąć, kim lub czym jest, przegrywa.

Nigdy nie…

Prosta zabawa dla dorosłych w sam raz na rozkręcenie domówki w gronie znajomych.
Każdy po kolei wymienia: „nigdy nie…” — na przykład „nigdy się nie całowałam” i wszyscy, którzy kiedykolwiek robili wymienioną rzecz, muszą wypić kolejkę (lub łyk drinka, piwa…). Wyznania mogą być przeróżne, dlatego warto grać w zaufanym gronie, w którym nie wstydzimy się przyznać do różnych dziwnych rzeczy i z którego nasze małe tajemnice raczej nie wyjdą.
Czapeczka
Prosta gra imprezowa, która ma na celu rozkręcenie towarzystwa… przy filmie. Na róg telewizora nakładamy czapkę (np. kartonową-urodzinową, albo czapkę Mikołaja) i pijemy za każdym razem, kiedy czapka pasuje osobie widocznej na ekranie.

Skojarzenia

Dwie osoby z towarzystwa wymyślają zestaw słów, które coś ze sobą łączy. Prosty przykład: marchewka, ogórek i cebula — wszystkie te słowa są nazwami warzyw. Trochę trudniej: niska Natalia, lśniące lustro, ogromny obraz — każda para słów zaczyna się na tą samą literę. Można tak wymyślać w nieskończoność słowa w różnych kategoriach 😉 Prowadzący grę wymieniają słowa-klucze, a towarzystwo musi zgadnąć, co łączy je ze sobą.