Jak spędzić wakacje w mieście?

Jak spędzić wakacje w mieście?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Jak kreatywnie i miło spędzić wakacje w mieście? Przed nami wiele długich i ciepłych dni. Jak wykorzystać je w stu procentach nawet, jeśli nie planujemy dłuższego wyjazdu? Mam dla Was kilka pomysłów, a jedyne, czego będzie Wam potrzeba, to odrobina wolnego czasu i chęci. Zapraszam 🙂 
jak spędzić wakacje w mieście

Aktywność na świeżym powietrzu

Może miejsca, w których mieszkamy nie są idealne, ale ani na wsiach, ani w miastach nie brakuje miejsc, gdzie można miło spędzić czas i trochę się poruszać na powietrzu. Wszelkie parki, skwerki, osiedlowe uliczki i nawet najkrótsze fragmenty ścieżek rowerowych nadają się do tego idealnie. 
Co się przyda? Rower, rolki, hulajnoga, albo po prostu wygodne buty. Może ktoś do towarzystwa — mąż, dziecko, mama, siostra, znajoma? — a może tylko słuchawki i ulubiona muzyka. 
I żadnych wymówek? Miejsce na spacer czy przejażdżkę rowerem znajdzie się zawsze — można choćby skoczyć nim do sklepu po bułki — a to naprawdę przyjemne. Poza tym, jeśli zrobicie każdego dnia kilka kilometrów, może się to okazać również satysfakcjonujące. 
Dodam tylko, że w niektórych miastach (np. w Katowicach) można wyporzyczyć rower na kilka godzin lub cały dzień za niewielką opłatą. To świetny pomysł, kiedy chcemy w miarę szybko i sprawnie przedostać się z miejsca na miejsce, jednocześnie korzystając z pogody i świeżego powietrza. 

Aqua park lub basen

Aqua parki mają to do siebie, że bywają drogie. Kilka godzin zabawy kosztuje nas zazwyczaj kilkadziesiąt złotych, a przecież często trzeba zapłacić nie tylko za siebie, ale też za męża, czy dziecko. Niestety, pieniądze nie rosną na drzewach i o ile jedna, dwie czy trzy wyprawy do parku wodnego to nie tragedia, to ciężko byłoby chodzić tam co drugi dzień przez całe wakacje. 
Tutaj z pomocą przychodzą baseny miejskie. Kryte, lub odkryte. Wejściówki to zazwyczaj kwestia kilku złotych za cały dzień, a dzieci często wchodzą za darmo. Co prawda nie ma tam zjeżdżalni, ani innych niesamowitych atrakcji, ale można popływać, lub rozłożyć się  przy basenie na ręczniku i poopalać. 

Szkolne boisko

Kiedy byłam dzieckiem, spędzałam na nim sporo czasu. Chłopcy grali w piłkę nożną i koszykówkę oraz dzielili z dziewczynami boisko do siatkówki. Kto nie przepadał za sportem, po prostu siedział na ławce i łapał trochę słońca. 
W wakacje na boisku roiło się nie tylko od uczniów, ale także od nastolatków, młodych dorosłych, oraz rodziców z dziećmi. Każdy, niezależnie od wieku, mógł znaleźć tam dla siebie jakąś rozrywkę, a najlepsze było to, że można było spędzić czas z rodziną lub znajomymi. 

Miejska impreza lub strefa kibica

Lato to czas, w którym odbywa się najwięcej imprez masowych, nawet w niewielkich miastach. Euro już co prawda za nami, ale, niedługo zaczną się trasy koncertowe w stylu Lato Zet i Dwójki, czy Eskalator. Takim imprezom często towarzyszom rodzinne pikniki i festyny, na których można spędzić czas od samego rana. A czy może być coś milszego, niż spotkanie się ze znajomymi, posłuchanie muzyki na żywo, obejrzenie meczu na telebimie, zjedzenie kiełbaski z grilla i napicie się piwa? 

Spontaniczny weekend za miastem

Niestety, nie każdy ma czas na rozrywkę i odpoczynek w tygodniu. Na szczęście zawsze w końcu przychodzi weekend, a jeśli nie mamy większych planów na wakacje — powinniśmy wykorzystać chociaż to. 
Jeśli pogoda dopisuje, można umówić się ze znajomymi i wybrać pod namioty. I wcale nie trzeba ruszać się daleko od domu — może ktoś z Was ma ogródek działkowy, na którym można się rozbić?
Namioty odpadają? W takim razie na pewno ktoś z towarzystwa ma rodziców mieszkających za miastem, którzy chętnie przyjmą wesołych, roześmianych gości na weekend. 
Wolicie aktywne spędzanie czasu? Wybierzcie się na wycieczkę do jakiegoś miasta, które leży niedaleko domu, ale w którym jeszcze nigdy nie byliście. Możecie pojechać samochodem, albo pociągiem — co dla niektórych na pewno okaże się dodatkową atrakcją!
Ja w zeszłym roku wybrałam się do Parku Miniatur w Inwałdzie, co było świetnym pomysłem na spędzenie wolnego dnia, z kolei jesienią, kiedy jeszcze dopisywała pogoda, wybrałyśmy się z mamą do Krakowa.

Teraz chwalcie się: jakie macie plany na wakacje? 
Jak spędzicie tą ich część, podczas której będziecie w domu? 
Która z propozycji jest dla Was najbardziej interesująca?  

Jeśli Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂 Możesz również polubić mnie na Facebooku, żeby być na bieżąco z nowymi postami i innymi informacjami 🙂 



  • Niby wszystko takie proste, ale jakże przydatne 🙂 Z czystym sumieniem mogę polecić każdemu mężczyźnie.
    PS.
    Pozdrawiam pracowników stacji LOTOS dla helikopterów w Katowicach 🙂

    • neighbor behind the fence

      kryptoreklama jak byk 🙂 [chyba ze o czyms nie wiem?] swoja droga ciekawe czy to sam stosujesz…. 😀 niezly post 😀 pozdrawiam

  • Szczerze, nie zgodzę się z tymi nieszkodliwymi kłamstwami. Jeśli wyglądam w czymś źle to wolałabym żeby facet powiedziałby idź się przebierz , niż potem wyjść do ludzi i wyglądać jak debil, tylko dlatego że facet nie chciał mnie urazić.

    • Jasne, pytanie tylko, czy powinien powiedzieć „kochanie, wolę cię w tej drugiej sukience, może jednak ją założysz”, czy „ale się spasłaś, lepiej załóż coś innego żeby zasłonić to obleśne sadło”? Nie twierdzę, że wypuszczanie z domu swojej dziewczyny kiedy wygląda brzydko tylko po to, żeby jej nie urazić jest ok, ale (jak napisałam) można zrobić to delikatnie, bez sprawiania przykrości głupimi docinkami. Także bez spiny 😉

  • Na szczęście nie jestem typem kobiety która się często obraża . Jak mi się coś nie podoba to głośno o tym mówię. Jak się na kogoś wkurzam to tylko na chwilę. Zależy też co ta druga strona zrobiła.

  • … jak dobrze, że jestem kobietą – nie muszę się ze sobą obchodzić jak z jajkiem 🙂
    Buziaki! 🙂

  • Myślę, że do Twojego tekstu doskonale pasuje mój o Płci Mózgu… 😉 , bo przecież większość naszych konfliktów wynika właśnie z tego, że nie potrafimy się zrozumieć. Bo przecież gdy Ty masz kiepski dzień, a ja byłabym Twoim chłopakiem z damskim umysłem… – tak dobrze bym Cię rozumiała…. ! 😉 Hehe…

    Pozdrawiam ciepło,

    Panna Joanna

    Ps: Też bym uwierzyła w ten LOTOS 😀

    • W wolnej chwili na pewno przeczytam Twój tekst, bo już mi przemknął przed oczami, ale nie mogłam się przy nim zatrzymać na dłużej 🙂 Cieszę się, że nie twierdzisz, że mój tekst jest kłamstwem, a kobiety są idealne — jak większość moich czytelniczek 😀
      Pozdrawiam 🙂

  • No cóż. Wydaje mi się, że te same rady można dać kobietom w stosunku do mężczyzn 😉 Oni też się często starają i im nie wychodzi, a my tego nie doceniamy i zamiast podziękować, to robimy im piekło. Oni również chcą słuchać komplementów, również nie lubią kłamstw. Także im się zdarza palnąć głupotę, a my wtedy przystępujemy do ataku 😉 Zatem śmiem twierdzić, że Twoje rady są uniwersalne dla każdego człowieka i gdyby każdy ich stosował, to świat byłby piękniejszy 😉
    Pozdrawiam 🙂

    • Jasne, ale post pod tytułem „Jak nie urazić drugiego człowieka” nie byłby tak poczytny, jak „Jak nie urazić kobiety” z serii dla facetów 😉 Poza tym wydaje mi się, że często (nie zawsze) kobiety mają większą świadomość tego, co sprawia przykrość i jeśli robią coś niemiłego, to bardzo często są tego świadome i robią to specjalnie. Faceci raczej nie są złośliwi, a przykrości jakie sprawiają kobietom wynikają (zazwyczaj) właśnie z niewiedzy.

  • „Traktuj ją tak, jak Ty chcesz być traktowany” – najlepsza rada. Dla wszystkich relacji. Niezależnie od tego, czy druga strona ma humor czy nie.

  • O to ostanie najlepsze 🙂 sprawdzone i działa :). Dziękuję Ci za udział w linkowym party 🙂

  • JUzek ze zbychowa

    BRACIA NIGDY NIE MÓWCIE PRAWDY. Szczególnie jeżeli ona chce ją usłyszeć, tak naprawdę jej nie chce, bo ją doskonale zna, więc wy(my) musicie jej powiedzieć miłe kłamstwo z przekonaniem, że mówicie prawdę i kobieta musi być o tym przekonana, a kłamstwo szybko wykryje. Ja na szczęście to zrozumiałem już po pierwszej wpadce z prawdą. Nigdy więcej. Patrzcie i uczcie się!
    P.S.Kochane kobietki 😉 Jesteście śliczniutkie, -ah ty komplemenciarzu 🙂 Wasza geometria, krzywa perfekcji pozwala mi rozmyślać nad sensem życia, tajemnicą stworzenia. I to akurat jest prawda. 🙂