6 typów komentatorów na blogach — którym Ty jesteś?

6 typów komentatorów na blogach — którym Ty jesteś?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Kiedy jesteś blogerem, w pewnym momencie odkrywasz pewne niepisane zasady, które kierują tym małym światkiem. Jakie są, jeśli chodzi o komentatorów? Jakie typy komentatorów na blogach można spotkać najczęściej? I którym z nich jesteś albo bywasz Ty? 

Jestem blogerem i nie mam nic do powiedzenia…

…ale koniecznie chcę zostawić komentarz, bo wtedy Ty na pewno też wejdziesz na mojego bloga i skomentujesz. Dlatego napiszę coś o tym, jak dobrze piszesz i zgrabnie ujmujesz wszystko w odpowiednie słowa, ale nawet nie zająknę się na temat treści wpisu. Uf, niespamowy komentarz zostawiony, a napisanie go nawet nie wymagało czytania tych wypocin. Jakież to proste!

Nie znam się, ale się wypowiem.

Napiszę trochę inteligentnie brzmiących pierdoły od czapy, albo sparafrazuję jakiś fragment Twojego wpisu i będę udawać, że doskonale wiem, co piszę. A jak się wyda, że to totalne głupoty, to będę udawać, że chodziło mi o coś zupełnie innego. 

Przytakiwacz

Kolejny patent nie wymagający czytania całego posta. Wystarczy napisać coś w stylu „zgadzam się z Tobą, lepiej bym tego nie ujęła”, ewentualnie podeprzeć się jakimś argumentem dotyczącym jednego, jedynego wyłowionego z przydługiego tekstu i przeczytanego ze zrozumieniem zdania — i gotowe!

Nonkonformista

Nie ważne, co napiszesz — nie zgodzę się z Tobą. Zawsze znajdzie się powód, żeby napisać, że nie masz racji, albo piszesz totalne głupoty. A jeśli nie mogę tak napisać, to nie komentuję. 

Wychodzący z cienia

Wpada na bloga, szukając rozrywki, zaczytuje się, któryś tekst szczególnie go porusza… i specjalnie zakłada konto w aplikacji, której używasz do komentowania, żeby zostawić po sobie ślad! Takie osoby to prawdziwe perły, a Ty, jeśli skłoniłeś kogoś do zarejestrowania się tylko po to, żeby skomentować Twój post — no cóż, dobra robota! 

Zaginiony w akcji

Czyli czytelnik widmo, który czyta i nie komentuje, bo nie ma po co. Albo wszystko już zostało napisane, a przecież autora nie trzeba utwierdzać w przekonaniu, że ma rację, albo pisze takie głupoty, że szkoda klawiatury, albo w sumie to mam coś do powiedzenia w temacie, ale mi się nie chce. 

Znasz jakieś jeszcze typy komentatorów, które pominęłam? 
A Ty którym z nich jesteś? 

Oczywiście post nie ma na celu nikogo obrazić — jest pisany z przymrużeniem oka i ma bawić. 

li Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂 Możesz również polubić mnie na Facebooku, żeby być na bieżąco z nowymi postami i innymi informacjami 🙂