Mnie się to należy.

Mnie się to należy.
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Codziennie spotykam osoby, które uważają, że z różnych powodów wszystko im się należy. Roszczeniowa postawa względem całego świata stała się ich cechą charakterystyczną. Dzięki dokładnym, specjalistycznym badaniom udało mi się ustalić, że osoby te dzielą się zazwyczaj na dwie grupy i robią pozostałym przedstawicielom tychże grup niezłą antyreklamę. 

Starszym się ustępuje

Kiedy byłam dzieckiem, byłam przekonana, że to oznacza, że mam pierwszeństwo w wyborze zabawy przed moją młodszą kuzynką, a ona po prostu musi mi ustąpić i bawić się w to, co ja uznam za odpowiednie. Bardzo szybko dowiedziałam się, że zupełnie nie miałam racji, a starszym ustępuje się miejsca w autobusie. I kolejce. I gdzie tylko jeszcze można. 
Naprawdę nie jestem negatywnie nastawiona do starszych osób. Przeciwnie, staram się traktować je z szacunkiem, bo zawsze myślę sobie, że chciałabym, żeby inni młodzi ludzie tak samo traktowali moją babcię. Ale pewne zachowania to po prostu przesadza. 
Starsi ludzie mają to do siebie (oczywiście nie wszyscy!), że wymagają szacunku od młodszych, ale sami go dla nich nie mają. Wyobraź sobie, że zdarzyło mi się, że starszy facet, stojąc za mną w kolejce w markecie, wjechał mi wózkiem w dupę, bo chciał, żebym szybciej się przesuwała. Zwróciłam mu uwagę, że pcha się na mnie, a ja nie mogę się posunąć, bo przede mną jest kolejka i nie zamierzam na kogoś wchodzić. Zero reakcji — dalej pcha mi wózek w miejsce, gdzie plecy zmieniają nazwę. 
Ciężko być miłym dla osoby, która traktuje Cię w ten sposób. Podobnie, jak dla osoby, która w autobusie zamiast przeprosić, bo chce przejść, puka Cię laską po plecach. Tak, to też mi się zdarzyło. Chyba po prostu mam pecha do niecierpliwych dziadków. 
A propos autobusów — zdarza mi się nimi jeździć właściwie codziennie, o różnych porach. I o każdej spotykam w nich staruszków, którzy jadą do lekarza, od lekarza, na zakupy, z zakupów. O ile podróże na trasie przychodnia-dom rozumiem i szanuję, to jeżdżenie do marketu znajdującego się w innym mieście tylko dlatego, że pomidory są o trzy grosze tańsze to dla mnie totalna przesada. I jak sobie pomyślę, że człowiek po ośmiu, dziesięciu, dwunastu godzinach na uczelni czy w pracy nie może spokojnie posadzić dupy na godzinę jazdy autobusem, bo dziadki musiały zrobić zakupy w tańszej Biedronce, to mnie nosi. 

Brzuch daje pierwszeństwo

Jestem jak najbardziej za tym, żeby ustępować miejsca w komunikacji publicznej kobietom w ciąży. Plecy bolą, nogi puchną, a sprawunki się same nie załatwią, więc okej, rozumiem — ciężarne panie podróżują autobusami i tramwajami, i to jest dla mnie zupełnie normalna sprawa. Ustąpienie miejsca kobiecie w ciąży to coś więcej, niż kultura. 
Ale i w tej sytuacji są wyjątki, z którymi, moim zdaniem, nie powinno się obchodzić jak z jajkiem (chociaż je przypominają), bo na to nie zasługują. 
Jeśli widzę w sklepie wymalowaną ciężarną lafiryndę w szpilkach, która bez żadnego „przepraszam”, „czy mogę?”, ani „pocałuj mnie w dupę” wciska się przede mnie do kolejki, bo może, to mi ciśnienie skacze. Rozumiem — skaczesz do spożywczego, ludzie Cię puszczają przodem żebyś za długo nie czekała na skasowanie jednego chleba i tyle. 
Ale jeśli masz siłę chodzić pół dnia po centrum handlowym w tych szpilach, a wcześniej widocznie miałaś siłę pójść też do kosmetyczki i fryzjera; nie kupujesz dóbr niezbędnych, ale luksusowe i próbujesz wcisnąć się przede mnie, „bo brzuch”, to licz się z tym, że na kopach wywalę Cię z powrotem na koniec, amen. 
A Ty jakie masz podejście do osób, które charakteryzują się roszczeniową postawą? 
Jak radzisz sobie z tymi, którzy swoim zachowaniem zachodzą Ci za skórę? 
A może bezwzględnie respektujesz prawo starszych ludzi i kobiet w ciąży do robienia czego chcą? Daj znać w komentarzu. 

Jeśli Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂 Możesz również polubić mnie na Facebooku, żeby być na bieżąco z nowymi postami i innymi informacjami 🙂