Jak polubić poniedziałek?

Jak polubić poniedziałek?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, fanka seriali, kocia i psia mama, przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Spośród wszystkich dni tygodnia statystycznie najmniej lubianym jest ten pierwszy. Po spokojnym weekendzie czas zebrać się do kupy i wrócić do swoich obowiązków, a następnie pełnić je przez kolejne kilka dni. Najtrudniejszy zawsze jest początek, ale można się z nim pogodzić. Tylko jak? 

Po spokojnej sobocie i leniwej niedzieli nadchodzi najgorsze zło: wczesne wstawanie oraz konieczność wyjścia z domu bez względu na pogodę i spędzenia większości dnia poza domem. Po kilku dniach odpoczynku trudno od nowa przestawić się na tryb „praca”, ale jest to możliwe. Co więcej, może być przyjemne. 
Wyobrażasz sobie, że wracasz do domu w poniedziałkowe zadowolony, a nawet zrelaksowany? Chciałbyś uniknąć stresu, że tyle do zrobienia, może o czymś zapomnisz, a jakby tego było mało, to nic Ci się nie chce? Wiem, jak to zrobić. 

Mniej leniwy weekend = mniej nerwowy tydzień

Wiem, że to brzmi niefajnie, ale takie są fakty — jeśli w weekend totalnie sobie odpuścisz i nie przygotujesz nic, co powinno być zrobione na przyszły tydzień, to kolejne dni będą bardzo stresujące i pełne obowiązków. 
A gdyby tak poświęcić po godzinie w sobotę i w niedzielę na przygotowanie się do pracy? Na pewno są rzeczy, które możesz zrobić wcześniej. W weekend zrezygnuj z kilku chwil lenistwa na rzecz przygotowania ważnego projektu, albo choćby wyprasowania ubrań na kolejne dni, a w tygodniu nie będzie potrzeby przejmować się tymi obowiązkami. 

Pełen relaks

Nie warto zostawiać przygotowań na poniedziałek, czy odrabiania pracy domowej na ostatnią chwilę, bo to nie ma prawa działać. Niedzielny wieczór, zamiast na przedponiedziałkowe stresy, poświęć na relaks i psychiczne przygotowanie się do pracowitego tygodnia. 
Fajny film, gorąca kąpiel i małe domowe spa, albo godzina z książką to tylko kilka propozycji na niedzielny wieczór. Możesz wybrać cokolwiek innego, jeśli tylko poprawi Ci to humor i pozytywnie nastroi przed poniedziałkiem. Najważniejsze, żeby w niedzielę wieczorem nie denerwować się tym, że zapomniałeś wyprać majtki na jutro, albo nie wyprasowałeś koszuli. Na obowiązki był czas wcześniej, jeśli je wykonałeś, to daj sobie odpocząć przed porcją następnych zadań. 

Myśl pozytywnie

W poniedziałki zaczynam zajęcia o ósmej, do tego prowadząca jest bardzo wymagająca i konsekwentna, a więc zawsze trzeba być przygotowanym i broń Boże się nie spóźnić! „Jeszcze pięć minutek” odpada, wychodzę z domu jeszcze przed siódmą — przyznasz, że nie jest to specjalnie kolorowa sytuacja, chociaż niewątpliwie mogło być gorzej. 
Skoro ten powszechnie nielubiany dzień zaczyna się dla mnie niezbyt przyjemnie, próbuję się nie załamywać i szukam w nim pozytywów. Następne zajęcia są naprawdę interesujące — pierwsza zaleta poniedziałku. Wcześnie kończę i mogę zjeść obiad w domu — drugi plus. Wracam w porze, kiedy w autobusach nie ma tłumów, a więc spokój i miejsce siedzące gwarantowane.
Uwielbiam szukać szczęścia w małych rzeczach, które kolorują moje dni. Wczesny powrót do domu, wolne popołudnie, możliwość zrobienia czegoś dla siebie i świadomość, że we wtorek mogę pospać dłużej sprawiają, że poniedziałek staje się trochę mniej okropny. To naprawdę nie trudne!
Na zakończenie mam dla Ciebie jeszcze kilka uniwersalnych zalet poniedziałku, o których możesz pamiętać zawsze, kiedy masz dość tego dnia: 
  • jesteś coraz bliżej kolejnego weekendu
  • w tygodniu wieczorem w telewizji łatwiej znaleźć coś dla siebie, niż w weekend
  • nie musisz martwić się tym, że sklepy są krócej otwarte
  • kiedy robi się ciepło, wczesne wstawanie może być całkiem fajne
  • zawsze możesz pozwolić sobie na małe zakupy, albo coś słodkiego za przetrwanie poniedziałku 😉 
A Ty jakie masz podejście do pierwszego dnia tygodnia? 

Widzisz w poniedziałku więcej wad, czy zalet? 
Jak przygotowujesz się do rozpoczęcia nowego tygodnia? 

Jeśli Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂 Możesz również polubić mnie na Facebooku, żeby być na bieżąco z nowymi postami i innymi informacjami 🙂