A czy Ty umiesz być piękna?

A czy Ty umiesz być piękna?

Może nie zdajesz sobie z tego sprawy, ale trzeba umieć być piękną. Na szczęście można się tego nauczyć, szkoda tylko, że zwykle kobiety całymi latami umniejszają wagę swoich atutów i nie pozwalają innym zauważyć swojego zewnętrznego piękna.

Miałam kiedyś koleżankę — na pewno znasz ten typ. Przyszła na studniówkę z włosami zrobionymi przez fryzjera i od wejścia mówiła każdemu, kto pochwalił jej uczesanie: „ale zobacz, tutaj mi krzywo zrobiła, a tutaj za dużo brokatu. Szkoda, że zauważyłam dopiero w domu, bo kiepsko to wygląda”. 

Nie chodzi mi o to, że przed wyjściem z salonu fryzjerskiego trzeba się wyoglądać w lustrze i sprawdzić, czy wszystko jest perfekcyjne, chociaż to też dość ważne. Mam na myśli fakt, że moja koleżanka nie tylko nie potrafiła przyjąć komplementu, ale też przy pierwszej okazji odsłaniała przed wszystkimi swoje „wady” i nie dopuszczała do siebie tego, że bez jej gadania ludzie nie zauważyliby nierównej fryzury, a raczej byliby nią zachwyceni. Chciała za wszelką cenę pokazać, że jej elegancka fryzura jest nieidealna i nie ma czego chwalić. 

Teraz przyznaj się, ile razy zdarzyło Ci się na komplement odpowiadać: „no co ty, przecież wyglądam okropnie”, albo coś podobnego? Po co to robiłaś? Czy naprawdę aż tak przeszkadza Ci fakt, że komuś podoba się w Tobie to, co sama uważasz za niegodne uwagi? 


Uwielbiamy umniejszać swoje dobre strony, żeby być za nie jeszcze bardziej chwalonymi
— no tak, każdy lubi usłyszeć coś miłego pod swoim adresem raz na jakiś czas. Ale skoro już dostałaś jeden komplement, to czy naprawdę musisz go negować, żeby usłyszeć następny? Naprawdę nie możesz podziękować i zadowolić się tylko jednym, ale najszczerszym i zupełnie niewymuszonym? 

Moje słowa nie mają na celu nic innego, jak tylko skłonić Cię do zastanowienia się nad nimi. Nie powiem Ci, jak oduczyć się odmawiania sobie komplementów. Mogę jedynie dać Ci znak, że jeśli właśnie tak robisz, to coś jest nie tak i powinnaś przestać. Naucz się po prostu dziękować i, przede wszystkim, wierzyć ludziom, którzy Cię chwalą. Jeśli ktoś robi to sam z siebie, to na pewno nie bez powodu, więc nie martw się — po prostu jesteś ok i ktoś chce Cię do tego przekonać. Nie kłóć się z nim, bo po co? 

Zastanów się teraz — po otrzymaniu komplementu dziękujesz, czy zaczynasz wyliczać swoje wady? Jeśli to drugie, to po co? 


Jeśli Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂
Jeśli podoba Ci się mój blog i chcesz być na bieżąco z nowymi postami, zaobserwuj mnie na Twitterze
!function(d,s,id){var js,fjs=d.getElementsByTagName(s)[0],p=/^http:/.test(d.location)?’http’:’https’;if(!d.getElementById(id)){js=d.createElement(s);js.id=id;js.src=p+’://platform.twitter.com/widgets.js’;fjs.parentNode.insertBefore(js,fjs);}}(document, ‚script’, ‚twitter-wjs’); lub polub na facebooku