Najszybciej, najtaniej, najlepiej — jak nie dać się naciągnąć?

Najszybciej, najtaniej, najlepiej — jak nie dać się naciągnąć?
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Każdy z nas chciałby mieć najtańszy i najszybszy internet. Albo najwięcej kanałów w telewizji, najlepiej wszystkie w HD, oczywiście też najtaniej. Albo najlepszy abonament z najnowszym, najbardziej wypasionym telefonem, darmowymi rozmowami i SMS-ami do wszystkich oraz kilkoma giga internetu. A do tego tablet w prezencie. Tylko jak znaleźć taką ofertę dla siebie i po kilku miesiącach nie obudzić się z ręką w nocniku i nieopłaconymi, podejrzanie wysokimi rachunkami? 

Nie wiem, jak Ty, ale ja miałam już całkiem sporo przygód z różnymi operatorami. Właściwie, to nawet miałam wątpliwą przyjemność pracować w call center i namawiać ludzi na związanie się z pomarańczowymi. Nie polecam, naprawdę. W wielu przypadkach sprawa wygląda tak, że pracownicy, konsultanci — jak zwał, tak zwał i nie ważne, czy pracują na telefonie, czy w salonie — są mili i pomocni, ale tylko do czasu. I kiedy nadchodzi ten czas, to żałujesz, że musisz męczyć się z tą konkretną siecią jeszcze przez kilka miesięcy. 
Jako osoba trochę zorientowana w temacie z obu stron, postanowiłam napisać krótki poradnik o tym, jak nie dać się zrobić w konia, czyli na co zwrócić uwagę przed podpisaniem umowy. 

Patrz na ludzi

Zdarza się, że dzwonisz na infolinię, żeby dowiedzieć się czegoś o ofercie tej, czy tamtej firmy, albo idziesz do salonu i po prostu dopytujesz. Szukasz dla siebie internetu, telewizji albo telefonu i chcesz wiedzieć, kto co może Ci zaoferować. Tutaj moja pierwsza rada: zwróć uwagę na osobę, która udziela Ci potrzebnych informacji. 
Jeśli Pani w salonie nie rozumie, o co pytasz, to znaczy, że nie jest odpowiednią osobą na odpowiednim miejscu i jak coś będzie nie tak, to bynajmniej Ci nie pomoże. A chyba nie chcesz co miesiąc płacić dwa razy wyższego abonamentu, niż sobie założyłeś, bo jakiś niekompetentny pracownik aktywował Ci usługi, których nie chciałeś, a później nie potrafi tego wytłumaczyć, ani ich „odaktywować”? 
Ludzie oraz ich wiedza i podejście do klienta powinny być pierwszą rzeczą, na jaką zwrócisz uwagę, sprawdzając firmę. Jeśli nadal nie rozumiesz, dlaczego, to polecam Ci ten fanpage.

Co za dużo, to nie zdrowo

Wspominałam już w poście o studenckim byciu online, że cena gra rolę. Nie ważne, czy chodzi o telefon, internet, czy telewizję — nikt nie chce przepłacać. W końcu dzisiaj dostęp do sieci, czy darmowe rozmowy to żaden rarytas, tylko coś normalnego, a więc i cena powinna być normalna. Warto zorientować się w cennikach różnych firm i znaleźć coś odpowiedniego dla siebie. Dobrym wyjściem jest też łączenie usług, pod warunkiem, że rzeczywiście będziesz korzystać z kilku, a nie weźmiesz tych nieprzydatnych tylko dla rabatu. 

Idź na jakość, nie na ilość

Jeśli szukasz wszystkiego, połączonego w korzystną ofertę i opakowanego w ładne pudełko owinięte wstążeczką, to ok — wykup sobie pakiet ze wszystkim i korzystaj. Ale jeśli decydujesz się na pięćset kanałów w telewizji, bo są tylko trochę droższe od tego, co masz aktualnie, a tak naprawdę jedyne, co oglądasz w tv to Fakty i Kuchenne Rewolucje, to coś jest nie halo. 
Nie daj się naciągnąć na dodatkowe opcje, jeśli ich nie potrzebujesz, tylko dlatego, że są w promocyjnej cenie (i tak droższej, niż cena pakietu podstawowego). Najlepiej, po otrzymaniu propozycji od pracownika sieci, grzecznie podziękuj i prześpij się z tym. Podejmij decyzję na drugi dzień, bez pośpiechu, po przemyśleniu wszystkiego. 
Wiązanie się z firmą umową na kilka lat jest ważną decyzją i nie warto podejmować jej na szybko, tylko dlatego, że znajomy znajomego podobno powiedział, że to wychodzi taniej. Naprawdę warto najpierw zrobić małe badanie rynku i zastanowić się, czego potrzebujemy, a z czego możemy spokojnie zrezygnować. 

Jeśli Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂
Jeśli podoba Ci się mój blog i chcesz być na bieżąco z nowymi postami, zaobserwuj mnie na Twitterze
!function(d,s,id){var js,fjs=d.getElementsByTagName(s)[0],p=/^http:/.test(d.location)?’http’:’https’;if(!d.getElementById(id)){js=d.createElement(s);js.id=id;js.src=p+’://platform.twitter.com/widgets.js’;fjs.parentNode.insertBefore(js,fjs);}}(document, ‚script’, ‚twitter-wjs’); lub polub na facebooku