Jak nie urazić kobiety?

Jak nie urazić kobiety?

Wracasz do domu, a ona nie w humorze. Jeden fałszywy ruch i prawdopodobnie wywołasz trzecią wojnę światową. Co robić, a może właśnie czego nie robić i nie mówić, żeby nie urazić swojej kobiety? Zapraszam na drugi post z serii „Zrozumieć kobietę”. 

Kobiety mają to do siebie, że często się obrażają. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale tak jest. Czasami mówisz coś, co sprawia nam przykrość i — niestety — niektóre z nas potrafią wywlec to w kłótni trzy miesiące później. Jak, w takim razie, mówić do kobiety, aby zminimalizować ryzyko urażenia jej? Mam dla Ciebie kilka rad. 

Prawda i tylko prawda

W 90% przypadków kobieta zadaje pytania nie dlatego, żeby poznać odpowiedź, ale dlatego, żeby się dowiedzieć, czy kłamiesz. Ona doskonale wie, że złamałeś jakąś obietnicę i lepiej nie brnij w kłamstwa, bo po co kopać sobie jeszcze głębszy dół? 

Nieszkodliwe kłamstwa

Wyjątkiem jest sytuacja, kiedy Twoja kobieta pyta, jak wygląda. Wtedy jedyna słuszna odpowiedź to „pięknie”, niezależnie od tego, jak bardzo miniesz się z prawdą. Dlaczego? Ponieważ w tej sytuacji kobieta nie chce usłyszeć tego, co myślisz, tylko to, co chce usłyszeć. Czyli, że jest piękna. 

Jeśli gdzieś wychodzicie, a ona wygląda totalnie niewyjściowo, musisz dać jej to do zrozumienia, jednocześnie nie łamiąc powyższej zasady. Założyła czerwoną sukienkę, która niekorzystnie podkreśla jej wystający brzuszek? Powiedz coś w stylu: „ślicznie wyglądasz, ale byłem pewny, że założysz czarną sukienkę. Bardzo cię w niej lubię, nawet założyłem krawat pod kolor”, ale nigdy nie mów wprost: „źle ci w tej sukience, wyglądasz w niej bardzo grubo”, bo to po prostu sprawia przykrość.

Nie wytykaj jej głupich błędów

Czasami zdarza Ci się palnąć coś megagłupiego, prawda? Coś równie głupiego, jak martwienie się o Paris Hilton, kiedy ludzie po zamachach w Paryżu tagowali #prayforparis. Nie wypieraj się, każdemu się zdarza, w końcu jesteśmy tylko ludźmi. Ale chyba nie chciałbyś, żeby w takiej sytuacji partnerka poklepała Cię po głowie i powiedziała: „och, kochanie! Ale jesteś głupiutki, jak mogłeś wpaść na coś tak absurdalnego?!”. Nikt by tego nie chciał. 

Jeśli Twojej kobiecie zdarza się powiedzieć coś równie niemądrego (przecież to, że na dachu tego wysokiego budynku w centrum Katowic jest stacja benzynowa dla helikopterów, naprawdę miało sens! Są tam światełka i jak byk pisze LOTOS, więc czemu miałabym nie uwierzyć?), nigdy jej tego nie wytykaj. Przemilcz, zmień temat, albo zrób cokolwiek, ale nigdy nie daj jej odczuć, że uważasz tą jednorazową wpadkę za przejaw totalnej głupoty. 

Po prostu podziękuj

Zdarza się, że człowiek naprawdę się stara, ale nie wychodzi i tyle. Upiekła Ci ciasto na urodziny, ale wyszedł zakalec, wszystko do wyrzucenia. Zafarbowała w praniu twój ulubiony biały T-shirt na różowo. Usunęła z laptopa ważne dokumenty (albo save gry, co kto woli), bo chciała zrobić porządek. Kupiła totalnie nietrafiony prezent, chociaż wyraźnie dałeś jej do zrozumienia, że chcesz tą nową książkę. No cóż, trudno. 

Tobie też zdarzają się błędy i pomyłki. Chyba nie chciałbyś, żeby właśnie wtedy, kiedy tak się starałeś, ona wytknęła, że coś poszło nie tak, prawda? A więc, kiedy dostaniesz nietrafiony prezent, albo ona, chcąc coś naprawić, tylko zepsuła, nie wyżywaj się na niej. Przecież nie chciała zrobić Ci na złość. Chciała dobrze, doceń to. Podziękuj za chęci i wyrzuć ulubioną koszulkę (spokojnie, na pewno za kilka dni kupi Ci taką samą, choćby miała iść po nią do samego piekła), schowaj nietrafiony prezent, wyrzuć to nieszczęsne ciasto. Podziękuj za to, że chciała sprawić Ci przyjemność i nie wiń za to, że wszystko zmówiło się przeciwko niej 😉 

Traktuj ją tak, jak Ty chcesz być traktowany

Pamiętaj, że obydwoje jesteście takimi samymi ludźmi. Ją zrani dokładnie to samo, co Ciebie, dlatego zanim coś powiesz albo zrobisz, zastanów się, jak sam byś to odebrał. Jeśli sprawiłoby Ci to przykrość, albo uraziłoby, to odpuść i nie rób tego osobie, którą kochasz.

To wszystko wydaje się bardzo proste, ale to właśnie o najprostszych rzeczach najczęściej zapominamy. Warto chwilę pomyśleć, zanim palniesz coś bezmyślnie — czasami ugryzienie się w język wystarczy, żeby nie sprawić jej smutku, albo nie rozpętać prawdziwej burzy. 

Jeśli Ty też prowadzisz bloga, zajrzyj do mojej facebookowej grupy dla rozwijających się blogerów 🙂
Jeśli podoba Ci się mój blog i chcesz być na bieżąco z nowymi postami, zaobserwuj mnie na Twitterze
!function(d,s,id){var js,fjs=d.getElementsByTagName(s)[0],p=/^http:/.test(d.location)?’http’:’https’;if(!d.getElementById(id)){js=d.createElement(s);js.id=id;js.src=p+’://platform.twitter.com/widgets.js’;fjs.parentNode.insertBefore(js,fjs);}}(document, ‚script’, ‚twitter-wjs’); lub polub na facebooku