To, co kobiety lubią najbardziej…

To, co kobiety lubią najbardziej…
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Dzisiejszy temat w wyzwaniu blogowym u Owsianki i Kawy to „w ciągu dnia”. Moim ulubionym zajęciem w ciągu dnia, jak pewnie wielu innych kobiet, jest dbanie o paznokcie, dlatego dziś proponuję Wam trochę bardziej babski post o mojej paznokciowej codzienności. Zapraszam!

Właściwie od zawsze byłam fanką malowania i zdobienia paznokci. Pod koniec podstawówki i na początku gimnazjum robiłam na nich naprawdę cuda, wzorki i obrazki. Później, pod koniec gimnazjum i przez większość liceum stawiałam na klasykę: czerwienie i beże. 

Czasami szalałam z kolorami i zdobieniami, ale to raczej na specjalne okazje. Szczególnie dobrze wspominam Jacka Skellingtona, którego wyczarowałam któregoś razu na Halloween. Może wykonanie nie zwalało z nóg, ale dostał całkiem niezłe recenzje od moich koleżanek. 
Przed studniówką zaczęłam chodzić na żele i tak już zostało (z przerwami spowodowanymi pracą, w której nie mogłam malować paznokci). Od tego czasu paznokcie robi mi ta sama dziewczyna i jestem bardzo zadowolona z jej pracy. Poniżej kilka moich ulubionych zdjęć. 

Zdjęcia są z instagrama, stąd dziwne rozmiary, po prostu mają po bokach białe paski 🙂
Trzy ostatnie zdjęcia to moje ulubione, a ostatnie to dzisiejsze 🙂

Za co lubię żele? 
Nie trzeba co kilka dni malować paznokci od nowa, łatwo można wybrać taki kolor lub wzór, żeby odrosty nie były widoczne (akurat z czerwonym i czarnym mi się to nie udało), są o wiele twardsze i trwalsze, niż naturalne pazurki, lub hybrydy, dzięki czemu bardzo łatwo można je zapuścić, bo się nie łamią (aż tak).

Przez cały ten czas tylko jeden raz paznokieć mi się „zepsuł” i po prostu odpadł z niego żel, ale stało się to w wyniku mocnego uderzenia, poza tym był bardzo długi. Naturalne paznokcie i hybryda na bank by tego nie przeżyły. Z resztą, naturalnych bym aż tak nie zapuściła, więc nie byłoby czym uderzać… 😉

A Wy co robicie ze swoimi paznokciami? 
Macie swoje ulubione kolory i zdobienia? 
Które z moich paznokci Wam się podobają, a które są zupełnie nie w Waszym stylu? 


  • Ja przez długi czas robiłam żele, ale ostatnio coś zaczęły za często się psuć i zrezygnowalam. Ale to nie zmienia faktu, ze je uwielbiam. 😉