Jestem materialistką, czyli markowe rzeczy, za które mogłabym zabić.

Jestem materialistką, czyli markowe rzeczy, za które mogłabym zabić.
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula
Hej 🙂 Każda z was czasami pewnie zastanawia się, co by sobie sprawiła, gdyby miała na to nieograniczone środki. Niektórzy chcą mieć wypasione auto, albo willę z basenem, a ja jestem zakochana w ubraniach i kosmetykach. Postanowiłam dzisiaj podzielić się z wami moją listą wymarzonych markowych rzeczy, które chciałabym mieć 🙂

Chanel 2.55
Torebka, której chyba nikomu nie trzeba przedstawiać. Klasyka sama w sobie. Ucieleśnienie luksusu. Która dziewczyna o takiej nie marzy? 😉
Michael Kors Selma
Z wyglądu bardzo prosta i elegancka. Duży wybór kolorów i modny kształt to jej największe zalety. W dodatku (podobno) jest bardzo pakowna, a to dla mnie bardzo ważne.
Louboutin Daffodile Strass
Piękne błyszczące buciki na szpilce o wysokości 16 cm. Od dawna marzę, żeby pójść w nich do ślubu – jak prawdziwa księżniczka 😉
Louboutin Lady Daf
Znowu 16-centymetrowy obcas, jednak ten model jest zapinany na cieniutki paseczek, który pomaga utrzymać buty na nogach. Idealne byłyby w kolorze nude, pasujące praktycznie do wszystkiego.
Na tej liście powinna się znaleźć jeszcze jedna rzecz – czerwona pomadka Chanel, ale mój ukochany mężczyzna sprawił mi taką pod choinkę. Bardzo długo nie miałam odwagi jej wypróbować, jednak kiedy w końcu pierwszy raz jej użyłam, od razu się zakochałam! Może któregoś pięknego dnia poświęcę jej cały post na blogu 🙂 
A wy macie jakąś listę wymarzonych markowych rzeczy? A może nie interesują was takie rzeczy, albo przeciwnie – nie przejmujecie się ceną, tylko od razu spełniacie podobne zachcianki? Jestem ciekawa, czy statystyczna Polka żałuje sobie na luksus, czy raczej posiada marki, ale się nimi nie chwali?


  • Na mojej liście z pewnością znalazłaby się także chanelka 🙂

  • Ojej ja to bym mogla wymieniac co bym chciala. Tez bardzo mi sie podoba ta torba Michael Kors, ogolnie duzo dziewczyn w Londynie ja posiada. Produkty Chanel <3 Ale teraz najbardziej to mi sie marzy samochod a dokladnie to Lamborghini 🙁 Niestety nigdy nie bede posiadaczka tego cuda hehehe.

    http://comocarmen.blogspot.co.uk/

    • Jeśli chodzi o samochód, to ja z kolei marzę o Porshe 911 Turbo, ale niestety nawet jeśli kiedyś uda mi się na nie zarobić, to na naszych drogach nim nie pojeżdżę 😉 Cóż, chyba pozostaje uciekać za granicę 😀

  • Zainteresował mnie Twój blog! Przy tej okazji zapraszam również do sibie 🙂MÓJ BLOG [KLIKNIJ]

  • u nas w polsce takie rzeczy sa strasznie drogie i nie kazdego stac natomiast juz w ameryce dla nich takie torby to standard bo ich na to stac i nie sa tak ceny wygorowane

  • Też mam kilka takich rzeczy, które bardzo chciałabym mieć, choć wiadomo, nie są niezbędne ;). Głównie są to kosmetyki, a jakże! :))