6 rad, jak przygotować się na studniówkę (albo sylwestra!).

6 rad, jak przygotować się na studniówkę (albo sylwestra!).
Rok 2014 się kończy, już za chwilę zacznie się kolejny, a co za tym idzie – zacznie się sezon studniówek. Pierwszy i dla wielu jedyny w życiu bal. Ja swój mam już za sobą, dlatego pomyślałam, że może warto doradzić młodszym koleżankom, co warto zrobić, żeby ta noc była naprawdę cudowna i niepowtarzalna 🙂 Zapraszam do rozwinięcia posta 🙂

1. Sukienka idealna

Na pewno sukienka jest pierwszą rzeczą, jaka przychodzi na myśl dziewczynie myślącej o studniówce. Można, oczywiście, zainwestować w strój na tą wyjątkową imprezę, ale wszystkie dobrze wiemy, że to sukienka na jeden raz. Moja rok po balu wisi w szafie zupełnie nieruszona – przecież nie mogę założyć na sylwestra, albo osiemnastkę czegoś, w czym widzieli mnie wszyscy 😉
Ja moją sukienkę kupiłam dwa tygodnie przed studniówką, na przecenie w sieciówce. Fakt, że mój bal odbywał się w połowie lutego na pewno mocno ułatwił sprawę. Gorzej mają ci, którzy nie mają tak dużo czasu na wybór kreacji i nie załapią się na największe wyprzedaże. Należy jednak pamiętać, że sukienka nie musi być droga, żeby była wyjątkowa. Najważniejsze, żeby była megawygodna, nigdzie nie uwierała no i, oczywiście, żebyś się sobie w niej podobała 🙂
Moja rada: Na studniówkach króluje czerń, może warto się wyłamać i założyć coś w innym kolorze? W czerwonej, różowej, czy niebieskiej sukience będziesz wyróżniała się na zdjęciach i filmie w tłumie „żałobników” 😉

2. Fryzjer i kosmetyczka

Na początku zastanówmy się, czy na pewno warto wydawać kolejne cenne złotówki na fryzurę i makijaż, z których nie będziesz zadowolona. A prawdopodobieństwo, że nie będziesz wynosi jakieś 50%. Makijaż niczym maska, albo tapeta na ścianie lokalu, w którym urządzacie przyjęcie? Włosy nieuczesane, bo po wizycie u „specjalistki” wróciłaś do domu załamana i włożyłaś głowę pod kran? 
Naprawdę wystarczy, że zakręcisz włosy, żeby uzyskać seksowne fale, albo zrobisz elegancki kok. Do tego makijaż w kolorach, w których czujesz się dobrze – bez narzucania przez kosmetyczkę swojego zdania. Możesz wyglądać dobrze i, co najważniejsze, tak jak chcesz, a nie tak, jak to sobie wymyślą nieudolne stylistki!

Moja rada: W internecie jest mnóstwo poradników, jak zrobić fajny make up i fryzurę, która utrzyma się całą noc bez poprawiania co kilka minut. Możesz skorzystać z któregoś z nich, poćwiczyć przed studniówką, a w dniu imprezy zaskoczyć wszystkich świetnym lookiem własnego wykonania 🙂

3. Odpowiednie buty

Każda z nas marzy o szpilkach Louboutina, najlepiej tych najwyższych, ale jeśli chcesz przetrwać noc bez zgubienia niewygodnego pantofelka niczym Kopciuszek, ogranicz się do niewysokich bucików – w miarę swoich możliwości. 
Celowo nie określam, jakie konkretnie powinnaś założyć, bo to indywidualna sprawa każdej z nas, w jakich obcasach bez problemu da sobie radę. Nie próbuj też kozaczyć na siłę i bez gadania zabierz ze sobą baleriny na zmianę.

Moja rada: Jeśli nie lubisz szpilek, postaw na gruby, niski obcas, albo koturny. Nadal wygląda to elegancko, ale noga nie męczy się aż tak. Pamiętaj jednak, żeby dobrać buty do sukienki – jeśli zakładasz zwiewną kreację, to ciężkie, toporne obcasy do obijania kotletów raczej nie będą pasować.
Bez względu na to, na jaką wysokość i rodzaj obcasa się zdecydujesz, koniecznie zainwestuj we wkładki żelowe do butów!  Już nie raz przekonałam się, że z nimi stopy o wiele lepiej znoszą cała noc w szpilkach. 

4. Co w kosmetyczce?

Zaklinam cię – nie zapomnij bezbarwnego lakieru do paznokci, którym zabezpieczysz się przed dziurą w rajstopach! Na wszelki wypadek weź też zapasowe rajstopy, albo pończochy, co wolisz. Pamiętaj też o chusteczkach higienicznych, korektorze, kleju, jeśli postanowiłaś przykleić sztuczne paznokcie albo rzęsty, oraz o wsuwkach do włosów, gdy decydujesz się mieć je upięte (przezorny zawsze ubezpieczony).

Moja rada: Kosmetyczka to przenośnia. Nie bierz ze sobą na zabawę wielkiej torby, do której upchasz wszystko! Wystarczy kopertówka i wrzucone do niej luzem niezbędne rzeczy.

5. Co z alkoholem?

Zazwyczaj alkohol na takich imprezach jest. Nieoficjalnie, oczywiście. Dlatego stoły na studniówkach mają długie obrusy 😉 Nauczyciele wiedzą, że wszyscy piją, ale to nikogo nie usprawiedliwia. Jesteś dorosła, dlatego pokaż klasę i znaj umiar. Lepiej wypić mniej, niż mieć później nieprzyjemności.
Moja rada: Pilnuj swojego partnera! Chłopcy zazwyczaj lubią się popisać, ile to mogą wypić, ale pamiętaj – to w twoim interesie leży kontrolowanie jego stanu. W końcu, jeśli przesadzi, to ty będziesz się za niego wstydzić, a po nim najpewniej to spłynie, jak po kaczce.

6. A na drugi dzień… 

Bolące nogi, resztki makijażu na twarzy i kac morderca – tak, dokładnie tak wygląda następny dzień. Po całonocnej zabawie raczej masz marne szanse na cudowny poranek. Warto wziąć długą, gorącą kąpiel i zmyć z siebie pot, kosmetyki i nierzadko wstyd. Następnym krokiem jest porządne śniadanie, np. jajecznica z kiełbasą, która naprawdę dobrze robi po imprezie! Jeśli nie jesteś w stanie nic przełknąć, spróbuj chociaż wypić kubek rosołu, albo żurku, to też pomaga. W kryzysowej sytuacji, zamiast domowej zupy, wystarczy gorący kubek. 
Na koniec dodam tylko, że niektóre z tych rad warto wykorzystać też na inne okazje. Zbliża się Sylwester, więc możecie same się pomalować i przy okazji sprawdzić, czy makijaż przetrwa całą noc zabawy, czy może będzie trzeba jakoś go udoskonalić 🙂 
A może macie studniówkę już za sobą i trochę spóźniłam się z tym postem? Jeśli tak, to piszcie, jakie są wasze patenty na udaną zabawę przez całą noc. O co starałyście się zadbać, żeby czasem nie zepsuło wam imprezy? A jeśli jest jeszcze przed wami, to jakie macie obawy?

Źródło zdjęć:
pierwsze – archiwum prywatne
kolejne – internet