TEST: Wakacje za granicą – Grecja.

TEST: Wakacje za granicą – Grecja.
Paula

Paula

Miłośniczka pisania, pasjonatka planowania imprez, kocia mama i przyszła żona. Blogerka, edytorka, korektorka, fotografka, graficzka: w blogowym świecie — człowiek orkiestra.
Paula

Witajcie 🙂 Chciałam was przeprosić, ale z powodów prywatnych mam naprawdę mało czasu, który mogłabym poświęcić na blogowanie 🙁 Jednak dzisiaj znalazłam chwilę i postanowiłam od razu napisać drugi post na temat wakacji za granicą. Tym razem weźmiemy na tapetę Grecję, w której dwa lata temu byłam z mamą. Niestety, byłyśmy tylko na lądzie, czego bardzo żałuję, bo o wiele bardziej podobają mi się greckie wyspy, ale może na taką wybiorę się innym razem 😉
Grecja jest uroczym państwem, jednak nie zrobiła na mnie tak dobrego wrażenia, jak Chorwacja. Widoki, owszem, ładne, ale jednak tam, gdzie byłam – niedaleko Paralii – przeważał miejski krajobraz, podobny do polskich nadmorskich kurortów. Przede wszystkim wszędzie jest masa ludzi, a upał w niewielkich uliczkach, pomiędzy hotelami i sklepami potrafi być naprawdę dokuczliwy.

Na zdjęciu meduza wyrzucona przez morze 🙂 Było ich tam mnóstwo, dlatego naprawdę warto uważać. Poza tym, na brzegu leżą tony pięknych, wielkich muszli, nigdy wcześniej nie widziałam czegoś takiego! Można godzinami chodzić i je zbierać 🙂 Plaża jest piaszczysta, a na niej sporo leżaczków do wynajęcia za kilka euro, jednak osobiście polecam bardziej tradycyjnie: ręcznik, lub koc. Warto też mieć parasol, bo słońce grzeje niesamowicie, a raczej ciężko znaleźć gdzieś cień. 
Jak pisałam, widoki w mieście zupełnie miejskie, jednak warto wybrać się na wycieczkę i zwiedzić Meteory – „wiszące klasztory”. Nie będę o nich za dużo pisać, chociaż historię mają naprawdę ciekawą – zainteresowanych odsyłam po informacje do cioci Wiki (tutaj, klik!), a jeśli to za mało – Google mają sporo do powiedzenia w odpowiedzi na zapytanie „Meteory Grecja” 🙂 
Będąc w Grecji, odwiedziłam również „pracownię”, w której tworzy się ikony (i oczywiście sklep, w którym się je sprzedaje). Mnie osobiście niespecjalnie się podobają, ale znam osoby, które je zbierają, a taka grecka ikona pewnie byłaby dla nich gratką 😉
A takiego towarzysza miałyśmy podczas wieczornych „posiedzeń” na tarasie hotelu ;d W Grecji mnóstwo jest zwierząt kręcących się po ulicach, a Grecy wychodzą z założenia, że niczyje zwierzę to moje zwierzę, dlatego co kawałek na chodniku stoi miska z wodą, aby turyści na czterech łapach w każdej chwili mogli się napić 🙂

Ceny w Grecji nie są tragiczne. Właściwie, na mieście można było dobrze pojeść nawet za 2 euro – tyle kosztował zestaw pita + cola, lub pita = piwo, a taką pitą (tutaj znowu odsyłam do Googli, bo nie potrafię wytłumaczyć, co to dokładnie jest) zdecydowanie można było pojeść. Znalazłyśmy też lokal, w którym w dobrych cenach serwowano pyszne dania obiadowe, a do każdego z nich gratis dostawało się deser – owoce, albo lody 🙂 Jeśli chodzi o jedzenie, była też rzecz, która mnie zdziwiła, bo u nas się tego nie spotyka, mianowicie, kiedy zamówiłyśmy hamburgera z frytkami, dostałyśmy frytki w hamburgerze. Tak, wewnątrz hamburgera.
Swoją drogą, w naszym hotelu, jak i licznych restauracjach hitem było frappe, czyli mrożona kawa. Moja mama była bardzo zawiedziona, ponieważ właściwie nigdzie nie można było napić się zwyczajnej „małej czarnej” – zawsze kawa była rozpuszczalna i serwowana na zimno.
Warto też wspomnieć, że po obiedzie przychodzi czas na siestę, czyli kilka godzin odpoczynku. W tym czasie na plaży zostają tylko turyści, a wszystkie sklepy są pozamykane. 

Dodam jeszcze, że Grecy są przemiłymi ludźmi, bardzo przyjaźnie nastawionymi do turystów. Nasz gospodarz – właściciel niewielkiego hotelu, w którym mieszkałyśmy – zawsze zagadywał, życzył miłego dnia, lub dodawał coś gratis do zamówienia w barze. Świetnie byłoby zawsze spotykać za granicą takich ludzi! 😉
Nasza przewodniczka opowiadała nam jako anegdotkę, że rozmawiała kiedyś z jednym Grekiem, który powiedział: „Wiesz, jestem naprawdę zahartowany, nawet przy niskiej temperaturze chodzę z krótkim rękawem”. Kiedy spytała, jak niska jest ta „niska” temperatura, odpowiedział: „17 stopni” ;d

Podsumowując, Grecja jest pięknym krajem, bardzo gościnnym. Na pewno warto ją zwiedzić, pod warunkiem, że lubi się upały i wycieczki w poszukiwaniu pięknych widoków. Plusem są ceny, które nie zniechęcają i serdeczność mieszkańców. Zdecydowanie mogę polecić taki wyjazd, chociaż ja raczej nieprędko ponownie wybiorę się na półwysep 🙂 



  • Ja bym się przestraszyła tej meduzy haha 🙂
    3maj się cieplutko ^^

    Jeżeli ci się spodoba zaobserwuj.
    http://moda-ma-zasady.blogspot.com/

  • ale śmieszna meduza haha 😉 Mi sę marzy Chorwacja.. 😉

  • Chętnie bym się wybrała do Grecji 🙂 rzeczywiście ta meduza przykuwa spojrzenie i lekką obawę 😉

    http://byamelia.blogspot.com/

  • Dla mnie tam za ciepło, ja bym wolała Finlandię :3. Ale widoki ładne ^^. Btw, fajny blog :>

  • zazdroszcze wyjazdu, może i mnie się w końcu uda tam pojechać 🙂

  • Widać że mimo "kryzysu" i " nagonki" na Grecję warto się tam wybrać :]

  • Na mnie właśnie Chorwacja nie zrobiła zbyt dużego wrażenia. Wprawdzie podobał mi się bardzo port, ale jednak przeszkadzał tłum ludzi na plaży. Choć w sumie to zapewne było po prostu źle wybrane miejsce 😉 No i brakowało mi tych muszelek, bo byłam na plaży kamienistej ;(
    Grecją osobiście jestem zauroczona, choć nigdy tam nie byłam. Liczę na to, że kiedyś uda mi się ją odwiedzić 🙂
    Przesyłam również link do brązowej sukienki, której byłaś ciekawa: http://porcelanowa-marionetka.blogspot.com/2014/06/poczatek-wakacji.html
    Pozdrawiam 🙂

    • Nawet trochę przypomina kombinezon, ale naprawdę cieszę się, że nim nie jest! Przymierzałam w swoim życiu dwa różne i ze smutkiem musiałam stwierdzić, że nie jest to część garderoby odpowiednia dla mnie 😀

  • Ja byłam w samej Paralii 🙂

  • ALe zadroszcze, do Grecji nigdy nie dotarłam, meduza boska!!!
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/07/kissnchange.html

  • Waa, też bym chciała pojechać do Grecji. Zazdroszczę :). Pozdrawiam i zapraszam na nowy post :3. http://fovingues.blogspot.com/

  • super wakacje w grecji to na pewno wspaniała przygoda:) czekam na zdjecia<3
    może wzajemna obs?www.mistake.com.pl

  • cholernie zazdroszczę 😉

    Zapraszam:
    http://www.turqusowa.blogspot.com

  • ojaaa ale super!

    ps. a u mnie? MOJE MAGAZYNOWE STYLIZACJE I MAKIJAŻE

  • już mnie tam ciągnie 🙂

    Chciałaś poczytać na moim blogu o problemie z wrastającymi włoskami, właśnie pojawił się taki post. Pozdrawiam!

  • Śliczne widoki *ͺ*

  • Bardzo Ci zazdroszcze takiej wycieczki, kiedys sama chciałabym być w grecji, a widzę, że cudnie tam. U nas czasem też jest dużo meduz, ale niebieskiej jeszcze nie widziałam. Mam nadzieję, że keidys uda mi się też tam pojechać.
    http://zyciowa-salatka.blogspot.com/